- 7 months ago
cz 1 : https://dai.ly/x9lg7li
Category
😹
FunTranscript
00:00Jacek Fedorowicz.
00:01Cóż za forma.
00:03Tylko po zazdrościć.
00:05Brawa dla pana Jacka.
00:06Dziękujemy bardzo.
00:07Szanowni Państwo, jeśli...
00:09Tak, a co?
00:12I doświadczenie.
00:13Poczekał na brawka i pyk jeszcze raz.
00:15Kurde, ile my będziemy jeszcze musieli prasować?
00:18Szanowni Państwo, jeśli lubicie filmy ze Stanisławem Tymem,
00:21to zapraszamy Was na social media Telewizji Polskiej,
00:24na TikTok, na Instagram.
00:25Tam możecie zobaczyć filmy zza kulis.
00:28Więc w tej chwili tam się dzieje więcej niż u Barei, naprawdę.
00:32A ja się tak zastanawiam, czy gdyby Stanisław Tym
00:34wraz z kolegami dzisiaj kręcili filmy we współczesnej w Polsce,
00:38to umieliby się jakoś odnaleźć w tej rzeczywistości?
00:40Odnaleźliby się znakomicie.
00:41Tym bardziej, że tytuły mogliby zostawić, nie?
00:43Dlaczego?
00:44Dlaczego?
00:44Dlaczego była była afera z Pegasusem, nie?
00:46No to pach i masz rozmowy kontrolowane.
00:48Proszę bardzo.
00:49Aha, czyli o tym, co uciekł na Węgry,
00:51to było, co mi zrobisz, jak mnie złapiesz, tak?
00:52Tak, tak.
00:54Albo na przykład o wyborach, nie?
00:55Brunet wieczorową porą.
00:57Tak, tylko który brunet, nie wiadomo.
00:59Jakby było rudy, to bym wiedział, a brunet...
01:01O brunecie też się niedługo dowiesz.
01:04Oddajmy ponownie głos mistrzowi.
01:06Już teraz prapremiera telewizyjna Skeczu,
01:08autorstwa właśnie Stanisława Tyma.
01:10Odnalezionego w starych taśmach radiowego podwieczorku
01:12przy mikrofonie przez naszą przyjaciółkę,
01:14Teresę Drozdę.
01:15A zagra go kolejny kabaret Przyjaciel Stanisława Tyma.
01:18Przed wami kabaret Ciach!
01:25Panie kolego, niech mi pan to opowie jeszcze raz od początku.
01:31No to tak, ona go lała, a on się darł.
01:35No to jak on się darł, to ona go znowu lała i tak w kółko.
01:40A pan jak pan na to zareagował?
01:42Jak? Normalnie, jak każdy przyzwoity sąsiad.
01:44Słuchałem.
01:47A o której zaczęła go lać?
01:48A dziś tak, wie pan, koło w pół do ósmej,
01:51bo się akurat wiadomości zaczynały,
01:53a tam mówią o przemocy w rodzinie.
01:56A, to pewnie przestała go lać.
01:57A skąd? Przyciszyła telewizor.
02:01Dobry wieczór Państwu.
02:03Przepraszamy, że my weszliśmy na scenę tacy zaoferowani.
02:07Ale mi tu akurat kolega opowiada
02:10taką zwykłą osiedlową historię.
02:14Zaraz, zaraz, zaraz.
02:15To nie była taka zwykła, zwykła historia.
02:17Bo u nas na osiedlu, to po Netflixie,
02:22to jest zaraz najlepsza rozrywka.
02:25Jak ona wieczorem wraca do domu pijana,
02:29to znaczy nie, jak ona wieczorem wraca do domu
02:31nawalona jak stodoła po żniwach
02:34i zaczyna go lać, naprawdę jest na co popatrzeć.
02:38Jest czego posłuchać.
02:40A codziennie pan słucha?
02:41A nie, nie, nie, nie, nie.
02:42Właśnie dlatego czasami idę do sąsiada
02:44naprzeciwko na balkon i sobie stamtąd oglądamy.
02:46A, to macie takie freak fighty na żywo.
02:51O, mamy, mamy.
02:52To leci teraz w telewizji,
02:53tylko trzeba za to płacić.
02:54Tak, a my mamy za darmo.
02:57To nieźle, naprawdę nieźle.
02:59A proszę powiedzieć, jak długo ona go leje?
03:01No, będzie już z osiem lat.
03:04Nie, nie, mi chodzi o to, jak ona go leje długo każdego wieczora.
03:09A, to wie pan, zależy, czym się obzdryngoli.
03:11Bo tak na przykład po czystej to trzy rundy,
03:16a po kolorowej to już tylko dwie.
03:19A, to wychodzi na to, że kolorowa ją osłabia.
03:23No tak.
03:23A teraz moment, a po czym pan poznaje, że kończy się runda?
03:26Po gongu.
03:27Tak, bo wie pan, jak ona go przestaje lać,
03:30to bierze patelnię i go w łeb tak.
03:31Bam!
03:33I wtedy wiem, pierwsza czy druga.
03:34Przepraszam panowie, ale to się delikatnie wymknęło spod kontroli.
03:38Panowie tak tu opowiadają te historie,
03:40a ludzie już w internecie komentują.
03:42A, dobrze, że pani jest.
03:43Pani się spóźniła, ale pani posłucha.
03:45Tu kolega opowiada, jak na jego osiedlu,
03:48co wieczór pewna pijana przedszkolanka
03:51po powrocie z pracy bije swojego męża.
03:54Ale co pan opowiada?
03:56No gdzie przedszkolanka pijana?
03:58Pan oszalał?
04:00Przecież przedszkolanka z dziećmi pracuje.
04:02Ona w życiu ręki na człowieka nie podniesie.
04:04Na człowieka może i nie.
04:05Ona męża bije.
04:08Przecież przedszkolanki nie piją.
04:10W pracy może i nie.
04:13Ale po ośmiu godzinach, jak wraca do domu,
04:16to musi jakoś ten stres odreagować.
04:18Była pani kiedyś w przedszkolu?
04:21Była tam jak w ulu jest.
04:23Ten biega, ten płacze, ten zrobił kupę.
04:26Który zrobił?
04:27Nie wiem, może ten co płacze.
04:29Nie no panowie, co panowie opowiadają?
04:32No przecież tu już są pierwsze skargi
04:34od Stowarzyszenia Przedszkolanek i Przedszkolanów.
04:37Przeczytać?
04:38Co piszą?
04:39My, przedszkolanki i przedszkolanie
04:41oburzamy się głęboko na to,
04:43że w skeczu waszym sugeruje się jakoby kadra nasza
04:47pod wpływem alkoholu stosowała przemóc domową.
04:51Nigdy nic takiego się nie wydarzyło,
04:54a tamta przedszkolanka już u nas nie pracuje.
04:56Pani odpisze tak.
05:01Przepraszamy,
05:03pomyliliśmy się,
05:05to była fryzjerka.
05:07I po awanturze.
05:09To by się zgadzało,
05:11bo ja chodziłem kiedyś do takiej fryzjerki,
05:13co jak się nie napiła,
05:14to się tylko tak mocno sepleniła i jąkała.
05:17No, a jak sepleniła,
05:19to na pewno męża biła.
05:20Tak, tak.
05:21Wszystko się układa.
05:22To była fryzjerka i po awanturze.
05:27Tak.
05:27Przepraszam, cześć.
05:28Pani, słuchajcie,
05:29przepraszam za spóźnienie.
05:30O, dobry wieczór Państwu.
05:32Słuchajcie, nie wiem, co się dzieje,
05:34ale fryzjerzy teraz piszą na nas skargi w internecie.
05:38Oburzamy się głęboko na to,
05:40że w skeczu waszym występuje fryzjerka,
05:43która sepleni i jąka się.
05:45My fryzjerki przywiązujemy wielką wagę
05:48do dykcji prawidłowej wymowy.
05:50A może to nie była fryzjerka?
05:55Tylko murarz.
05:56O, murarz.
05:58Był kiedyś nawet taki dowcip o murarzu,
06:00co to dużo przeklinał i się tak jakby jąkał
06:03i musiał dużo pić, żeby nie przeklinać.
06:07Tak, tak, tak, to musiał być murarz.
06:08Widocznie nam się pomyliło.
06:10Tak, tak.
06:11I teraz murarze piszą skargę.
06:13Słuchajcie, wasz głupi skecz
06:15o naszym koledze, który jakoby się jąkał i klął na budowie,
06:20jest wyssany z brudnego od cementu palca.
06:23My, murarze, dokładamy wszelkich starań,
06:27by przemawiać piękną polszczyzną,
06:29bez zająknięć i potoczyście.
06:30Poza tym pan Wiesiek już nie pije.
06:36No jak, to wychodzi na to, że u nas w domu
06:38nikt nie pije, nikt nie sepleni,
06:41nikt, nikogo nie leje.
06:43No zaraz, moment, no to w takim razie
06:44kto u pana na osiedlu co wieczór po pijaku bije męża?
06:47A co mnie to obchodzi?
06:49A ja nie wiem, a może jakiś przyjezdny z Warszawy
06:53albo...
06:54O, margines społeczny, o.
06:56O, o, o. No i nowy komentarz.
06:59Wyrażamy swoje oburzenie i protest,
07:02że my, margines społeczny,
07:04jesteśmy jakoby pijani,
07:06że ktoś z nas puścił pawia.
07:08To niby gdzie?
07:11Poza tym margines społeczny.
07:13Nie pije, bo nie ma za co.
07:16To w takim razie kto w naszym skeczu
07:18mógłby się normalnie urżnąć
07:20i bić męża po robocie?
07:22Ja chyba wiem, jak trzeba uratować ten skecz.
07:25A mianowicie, napijmy się
07:27i ja z koleżanką
07:29będziemy lać panów na zmianę.
07:32Państwo się też możecie dołączyć.
07:36To co?
07:37To ja skoczę po wino?
07:39Dobra, a ja przyniosę kieliszki
07:41i kabel od żelazka.
07:43A my, przedstawiciele
07:45polskich artystów kabaretowych,
07:48wobec zaistniałej sytuacji
07:49mówimy mocne i zdecydowane chętnie.
07:55Proszę Państwa,
08:03Stanisław Tym,
08:04on w swojej karierze
08:06uwielbiał robić sondy uliczne, prawda?
08:08Nie wiem, czy pamiętacie
08:09te takie zwariowane sondy, nie?
08:11Dokładnie tak.
08:11Chociaż to nie były prawdziwe sondy,
08:12to były parodie takich sond ulicznych.
08:16I dzisiaj, specjalnie na ten wieczór,
08:18specjalnie z tej okazji,
08:19wielbiciele Stanisława Tyma
08:20postanowili przygotować
08:22swoją wersję sondy.
08:24Popatrzmy.
08:25Zapraszam na telekino.
08:26Dzień dobry, dzień dobry.
08:28Witam bardzo serdecznie.
08:29Chciałem Pana zapytać,
08:30czy Pan ma może jakieś zdania
08:32na temat czasów, w których żyjemy?
08:33Widzę, że Pan ma.
08:34Sekundkę.
08:35W związku z tym
08:35naparzam drugą część pytania.
08:37Jak Pan ma na imię
08:38i czy jest być może szansa,
08:39że Stanisław?
08:40Bardzo proszę.
08:40Pozwolę sobie nawiązać
08:42do Pańskiego pierwszego pytania.
08:44Mam zdanie.
08:45Jest to zdanie
08:47podrzędnie złożone.
08:51Tylko mam przecinek
08:53w niewłaściwym miejscu.
08:54Ja może rozpocznę moją odpowiedź
08:56od drugiego pytania.
08:58Ile mam czasu?
08:59Proszę Pana.
09:00Proszę Pana.
09:01Proszę Pana.
09:03To nie jest tak, że proszę Pana.
09:05Jeżeli mam mało czasu,
09:06to nie zdążę odpowiedzieć na to pytanie.
09:07Jeżeli mam z kolei dużo czasu,
09:09to Pan nie zdąży.
09:11Ja mam poniekąd na imię Maciej,
09:15ale czasami zawodowo
09:17wcieram się w ludzi,
09:20którzy mają na imię Stanisław
09:22i odkryłem, co jest najważniejsze,
09:24że Stanisław może siedzieć
09:25w każdym z nas.
09:27Jeżeli w Polsce
09:28żyje 18 milionów 501 tysięcy
09:32czterystu, czterystu czterech mężczyzn.
09:37Polska
09:37to jest kraj Stanisławów.
09:40Ja osobiście mam na imię Mariusz,
09:41ale przynajmniej raz na dwa tygodnie
09:42to ja się czuję w duszy
09:43Stanisława.
09:45A imion,
09:46które są zarejestrowane,
09:49tych męskich jest
09:50923.
09:54Chciałbym mieć na imię Stanisław,
09:56ale niestety
09:57ojciec
09:58ochrzcił mnie
09:59Adalbert.
09:59Adalbert.
10:00Dziękuję.
10:01A Stanisław jest na 10. miejscu
10:03w rankingu,
10:04to
10:04jaka jest szansa?
10:10Chciałem zapytać,
10:11czy pan jest dzisiaj skłonny?
10:12Proszę pana,
10:13tak.
10:15Skłonny to ja jestem dzisiaj do wszystkiego
10:17poza wysiłkiem.
10:19Ooo.
10:20Mam taką metodę,
10:20wie pan.
10:21Jaką?
10:22Biorę na przeczekanie.
10:23Co dalej?
10:24No i dalej robię tak,
10:25proszę pana.
10:27Jak zbliża się coś trudnego,
10:29to ja udaję mebel.
10:30Nie.
10:31Tak.
10:31I jaki?
10:33Najczęściej leżankę.
10:34No i tak
10:36bujam się z tym.
10:39Z tym?
10:41Z tym.
10:42A z tym sobie radzę,
10:44tak jak każdy dorosły człowiek,
10:45człowiek, proszę pana,
10:46udaje, że tego nie ma.
10:48I na koniec
10:50nadaje temu sens metaforyczny
10:53i w puencie
10:55cytuję Szekspira,
10:56żeby nikt się nie zorientował,
10:57że nie mam nic do powiedzenia.
11:00Reszta jest...
11:02Nie, to reszta nie.
11:03Nie, to plikiem,
11:04pan na telefon przyleje,
11:05nie trzeba.
11:06Dziękuję panu.
11:07Ale to będzie w telewizji?
11:08Troszeczkę.
11:10No to lepiej nie.
11:10Do widzenia.
11:12Do widzenia.
11:13Dziękuję serdecznie.
11:16Może ja odpowiem na
11:16drugie pytanie.
11:19Halo?
11:21Młodzież dzisiaj.
11:22Tragebia.
11:25Dobrze państwo widzieli,
11:26sondę wymyślili
11:27i udział w niej wzięli
11:28Maciej Sztur,
11:29Rafał Rutkowski,
11:30Jacek Braciak
11:31oraz Mariusz Drężek.
11:33A w reportera...
11:33Brawa, brawa.
11:34Wdzielił się,
11:35wdzielił się Filip Cębala.
11:36Wielkie brawa.
11:37Drodzy państwo,
11:38Stanisław w tym zawsze mówił,
11:39że ukończył dwa uniwersytety.
11:42Jeden to Jerzy Dobrowolski.
11:44Jogi Babu, brawo Jasiu.
11:45Brawo Jasiu.
11:46Ze słynnego filmu
11:47Nie ma róży bez ognia.
11:48Drugi uniwersytet to STS,
11:50czyli Studencki Teatr Satyryków,
11:53założony w Warszawie
11:54w latach 50.
11:54Tam zaczynali swoje kariery
11:57Olga Lipińska,
11:58Agnieszka Osiecka,
11:59Jan Tadeusz Stanisławski,
12:00Krzysztof Kowalewski,
12:01Stanisław Tym właśnie.
12:03Ale tu trzeba dodać,
12:04że właśnie w STS-ie
12:05Stanisława Tyma
12:06zobaczył Andrzej Wajda
12:08i powiedział,
12:08że śmiał się najbardziej w życiu.
12:10Tak było dokładnie.
12:11Zresztą do Wajdy,
12:12Wajda do Tyma miał szczęście,
12:14ponieważ nie wiem,
12:15czy Państwo wiecie,
12:16że początek Oscarowej przemowy,
12:18to słynne
12:19Będę mówił po polsku,
12:20bo chcę powiedzieć to,
12:21co myślę,
12:22a myślę zawsze po polsku,
12:24ułożył i wymyślił właśnie
12:25Stanisław Tym.
12:26O proszę, nie wiedziałem,
12:27nie wiedziałem.
12:28Tylko po zazdrościć.
12:29Ciekawe, czy sam komuś
12:30Stanisław Tym zazdrościł?
12:31Zazdrościł, zazdrościł.
12:33To wiem na pewno.
12:34Kiedy zobaczył tych ludzi
12:36po raz pierwszy,
12:37powiedział tylko tyle.
12:38Stanisław Tym powiedział tylko tyle.
12:39Patrzę na nich z zachwytem
12:41i zazdrością.
12:43Mam nadzieję, że Państwo
12:43również tak dzisiaj na nich spojrzycie.
12:46Przed Wami
12:47Mumio!
13:09Goński, goński do domu,
13:13boimy siebie,
13:15czego wilka ziłego,
13:17John jest za lasem.
13:20Goński, goński do domu,
13:23boimy siebie,
13:24czego wilka ziłego,
13:25John jest za lasem.
13:27Co robi?
13:29Co robi ten straszny wilk?
13:31Takie straszny wilk ościri,
13:36zimni do domu,
13:37ści, ci, ci, ci, ci, ci.
13:42Schykański,
13:43do domu,
13:44boimy siebie,
13:44czego wykościli.
13:45John jest.
13:48John jest lasik.
13:51Co robi taki straszny wilk,
13:53taki straszny wilk ościri,
13:55zimni do domu.
13:56Schyka bymy siebie,
13:58czego wykościli,
13:59John jest za lasik.
13:59Skończyłam śpiewać już.
14:29Skończyłam śpiewać.
14:59Skończyłam śpiewać.
15:29Skończyłam śpiewać.
15:59Skończyłam śpiewać.
16:01No ale nie o to, nie o to, nie po to się to robi.
16:07Także naprawdę cudowny wieczór.
16:12Skończyłam śpiewać.
16:14Skończyłam śpiewać.
16:16Skończyłam śpiewać.
16:18Skończyłam śpiewać.
16:20Skończyłam śpiewać.
16:22Skończyłam śpiewać.
16:24Skończyłam śpiewać.
16:26Skończyłam śpiewać.
16:28Skończyłam śpiewać.
16:30Skończyłam śpiewać.
16:32Skończyłam śpiewać.
16:34Skończyłam śpiewać.
16:36Skończyłam śpiewać.
16:38Skończyłam śpiewać.
16:40Skończyłam śpiewać.
16:42Nic nie ucieknie.
16:44Są takie nerdy małe.
16:46No i raz z pewnego...
16:48O! I...
16:49I kustosz pan.
16:50Kustosz pan przyjechał.
16:52Takim malusi mężczyzna.
16:54Tutaj dookoła miał taki...
16:56Ja wiem.
16:57Taki...
16:58No taki mocher fantastyczny.
17:00W takie pukle to miał poujmowane.
17:02Prawda?
17:04Na pleckach też takie...
17:05Czochradło.
17:08No na włoskach, to ja wiem.
17:09Na główce to była w kształcie tej literki no.
17:11Tej...
17:12Uii.
17:14Taka jakby...
17:15Ja bym to powiedział taka jakby...
17:17Taka...
17:18Taka baskinka.
17:20Jakby w taki reglan przechodząca, prawda?
17:25No dzisiaj byśmy to powiedzieli, rodzaj takiego, ja wiem,
17:29takiego zapożyczenia, prawda?
17:31On tak zapożyczał.
17:33Jakby z terenu występowania, prawda?
17:37Takie tereny występowania.
17:39Tu w obszary takiego braku, prawda?
17:42On był takim tu obszarnikiem, prawda?
17:45Sporym.
17:45No na kolanku, no to ja wiem, no to krata, to nie krata.
17:49Swego rodzaju jakby takie pepito.
17:55Nie wiem, czy to słychać, jak ja tak sobie w ogóle popijam.
17:59No i na kolanku takie pufy.
18:02Takie żaboty taką.
18:03Z taką jakby krówką z boku.
18:06No, no, no.
18:08Siepa się.
18:12Bydlątko takie.
18:13No, także naprawdę, naprawdę szaleństwo.
18:19I nagle, o, i kustosz pan, no, no, no, panią serwusową, no, do muzeum wstawił.
18:29Powiedzieli byśmy, rodzaj takiego, dzisiaj takiego kawalarza, prawda?
18:34No, także ubaw.
18:36No i wycieczki całe, no, no, podziwiać picie kawy przyjeżdżały,
18:43no i oglądały panią serwusową.
18:45To chyba nie pomoże.
19:06Znaczy, to się tak ostatnio jakby rzadko grywa, nie?
19:19Chyba będę musiał zacząć od początku.
19:27No, nie wiem, wycieczki całe podziwiać picie kawy przyjeżdżały i oglądały panią serwusową.
19:35Jest.
19:37Bardzo.
19:41Wiadomo, wiadomo.
19:43No troszeczkę, troszeczkę was tutaj.
19:46Ale co się nie robi?
19:50No czasami bywa, bywa.
19:52Czasami skomplikowane słownictwo, prawda?
19:55Człowiekowi jakby wyskoczy.
19:56No i pani serwusowa się cieszy, że się koleżanki nie znały.
20:04W ogóle.
20:08Także nie wiem, co my teraz tu zrobimy.
20:17Także jeśli mnie słów nie zmyla,
20:20tutaj także nie jest za wesoło, żegnam.
20:23To jeszcze nie koniec.
20:35Przed nami ostatnia pozycja.
20:39Dlatego nie wiem, po co tyle krzyku.
20:47No trudno.
20:53Na wiską zabawę,
21:18w chacie zbójnikowej
21:20zawitała jędryczka.
21:24Wzięła sobą łacią tą krowę.
21:27Dobrze.
21:28Krowa muci, krowa buczy,
21:32brzuch bardzo krowie burczy.
21:35Pewnie by coś zjadła.
21:38Więc zabiera się do wędlin,
21:40więc dobiera się do sadła.
21:44Dobrze, dobrze grasz.
21:45Trzymaj, uważaj.
21:48Uważaj, przejście.
21:49Szaleństwo.
21:57Cydeunie.
21:58Niech to trwa, niech to trwa.
22:03Uciekam z torcikiem,
22:04się z polną drogę.
22:06Już za są słyszę krowę,
22:08szybciej już nie mogę.
22:10Uciekam przed krową,
22:11strasznie się boję.
22:13Straszna krowa.
22:14O je, o je, o je.
22:17O je, o je, je, je, je, je.
22:21I uważaj teraz, uważaj bardzo.
22:23Dobrze.
22:23Ja zrobię okrążenie.
22:26Uważaj i wejście takie.
22:29I szalejemy.
22:31Krowa łakączucha,
22:32burczy krowiec brzucha.
22:34Krowa łakączucha.
22:37Dobrze.
22:38Krowa łakączucha,
22:40burczy krowiec brzucha.
22:41Krowa łakączucha.
22:44Podchwytujcie dobrze,
22:45będzie szaleństwo.
22:47Jest możliwe,
22:48wszystko jest możliwe.
22:49Uważaj jeszcze raz.
22:51Raz, dwa, trzy.
22:52Krowa łakączucha,
22:54burczy krowiec brzucha.
22:58Nie słyszę was wszystkich,
23:01wšechno spievejte.
23:03Krowa łakączucha,
23:06burczy krowiec brzucha.
23:08Głupoty, nie?
23:11To są głupoty,
23:11śpiewamy głupoty.
23:12Taka straszna sprawa.
23:14Uważaj.
23:16Uważaj.
23:18Uciekam przed krową,
23:19prosto przed się pędzę.
23:21Krowa już przecięła,
23:23niejedną miedzę.
23:25Teraz uciekłem na gamek
23:30i na ganku stoję.
23:33Jestem już bezpieczny,
23:34krowy się nie boję.
23:36Jaki jestem?
23:38Nieważne, jestem bezpieczny.
23:40Jaka jest krowa?
23:42Dlaczego?
23:44Nie wiadomo.
23:46Komu przyszła krowa do niego?
23:49Dobrze, uważaj.
23:50Uważaj.
23:51Solo.
23:57Prawdziwe.
23:59Uważaj.
23:59Krowa się przybliża,
24:04język obblizuje,
24:06a ja krowie w łep,
24:07wrogi torcik,
24:08lokuję.
24:10Lokuję.
24:12Lokuję.
24:14Podchwytujcie, lokuję.
24:15Będzie cudownie.
24:15To mi się szaleństwo.
24:17Lokuję.
24:20Lokuję.
24:24Lokuję.
24:28Lokuję.
24:29Dlaczego?
24:35Dobrze, tak się robił.
24:36Uważaj.
24:37I teraz.
24:39I już krowa niebezpieczna,
24:41przestala być graźna.
24:43I już się skończyła historia ta.
24:46Laso.
24:49Laso na krowel.
24:51Laso na cały świat.
24:53I w cały świat objarni szalone laso.
24:57Uważaj.
24:58Chodzę.
24:59Chodzę cię wszyscy.
25:01Szaleństwo.
25:02Brawo.
25:03Ty jesteś tutaj.
25:09Supergrupa ze Šlesko,
25:11Moravská ostrawa,
25:12w rohlički.
25:15Klaviše z Denha rohličkowa.
25:18Gitarra i solistyczki grany Igor Šmetek.
25:24I Pawelek Sprytny.
25:29Dziękujemy.
25:30Dziękujemy.
25:31Dobrą lądz.
25:33Pa.
25:33Słysko Moravská ostrawa.
25:35Ostrawa ola z Pozdrawia.
25:38Ostrawa.
25:40Ostrawa.
25:41Mumio.
25:41Jednym słowem po prostu Mumio.
25:43Po prostu Mumio i trzy postacie,
25:45które Stanisław w tym najbardziej uwielbiał.
25:48Wszyscy wiemy, kim był Stanisław w tym,
25:50ale nie wiemy, kim mógłby być,
25:52gdyby ukończył wszystkie szkoły,
25:53które zaczynał.
25:54Ty wiesz, że go wywalili ze szkoły aktorskiej?
25:56To jest niebywałe.
25:57To jest niesamowite.
25:57Rzeczywiście tych kierunków dużo zaczynał.
25:59Na przykład zaczynał chemię,
26:00z której wyrzucono go po dwóch latach,
26:02ale skończyło się to,
26:03można powiedzieć pozytywnie,
26:04bo ta nauka przyczyniła się do produkcji
26:06przez Stanisława Tyma bimbru
26:08w latach osiemdziesiątych,
26:09jak sam podkreślał,
26:10pysznego bimbru.
26:11Pysznego, to na pewno.
26:12A co jeszcze robił?
26:13Co jeszcze robił?
26:13No bardzo dużo rzeczy robił.
26:15Na przykład miał dużo wspólnego
26:16z nowym prezydentem.
26:17Tak?
26:17Tak.
26:18Też był bramkarzem w warszawskim klubie.
26:21Legia?
26:21Nie, Stodoła.
26:22Ha, ha, okej.
26:23Tak było.
26:24No bardzo dużo rzeczy robił.
26:26Nic dziwnego, że sam o sobie ukuł,
26:27nie tylko o sobie,
26:28sam ukuł takie powiedzenie,
26:29kompletnie się na tym nie znam,
26:31więc chętnie się tym zajmę.
26:33No niestety do serca wzięli sobie to
26:35powiedzenie bardzo politycy.
26:37To prawda, to prawda.
26:38Szanowni Państwo,
26:39za chwilę wystąpi przed Państwem kabaret Rewers,
26:41a trzeba Wam wiedzieć,
26:43że lider tego kabaretu,
26:44Jasiu Rewers,
26:45był jednym z największych przyjaciół,
26:47jeśli nie największym,
26:48Stanisława Tyma.
26:49Przed Państwem kabaret Rewers.
27:00Szanowni klienci,
27:02za chwilę otworzymy kasę numer jeden.
27:05Za chwilę otworzymy kasę numer jeden.
27:07Zapraszamy.
27:09Ja tu stoję.
27:17Pokarmę dla kota tylko byłam w promocji.
27:20Przepraszam bardzo,
27:20opuści mnie Pani?
27:22A czemu?
27:23Wie Pani,
27:24ktoś puszcza,
27:25by nie puścił ktoś.
27:27Że co?
27:27No wie Pani,
27:28teraz to jest takie dla mnie być,
27:29albo nie być.
27:31A i tak nikogo nie ma na kasie.
27:33Szanowni klienci,
27:37za chwilę otworzymy kasę numer dwa.
27:40Dwa.
27:42Dwanaście.
27:44Za daleko.
27:45Gdzie Pan był do cholery?
27:47Komunikat czytałem.
27:49Przepraszam jeszcze na chwilę.
27:52Gdzie ty idziesz?
27:54Szanowni klienci,
27:55tylko u nas takie niskie ceny
27:58i szybka obsługa.
28:01Przepraszam bardzo,
28:04puści mnie Pani,
28:05no bo wie Pani,
28:05ja tylko ta rolka.
28:07A ja tylko zakupy.
28:09No kupuj,
28:10kobieto, kupuj,
28:10bo mnie czas goni.
28:12Co Pana goni?
28:14Co goni, to goni.
28:15Ważne, żeby nie dogoniło.
28:18Też się śpieszę.
28:20Na działkę jadę.
28:21Kupę roboty tam mam.
28:23Dużo roboty Pani ma,
28:25dużo.
28:27Też Pan ma działkę?
28:29Nie, też mam.
28:31No.
28:32A, bo ja muszę podlać,
28:35przekopać,
28:36na wóz rozrzucić.
28:38Pani tyle nie gada,
28:39bo mi się zaraz rozrzutnik włączy.
28:42Że co? Nie rozumiem.
28:43Kupuj, kobieto, kupuj,
28:44bo mi się też chce kupować.
28:47To dzień dobry,
28:49to pa Pani zakupy,
28:50możemy kasować, tak?
28:52Tak.
28:53Przepraszam bardzo,
28:54czy mogę, mogę,
28:55bo ja tylko ta rolka.
28:57A ja tylko zakupy.
28:59Ja, ja, jak się Pan uspieszy,
29:01to ja polecam kasę samo o, o, o, o, o, o, o.
29:07O obsługową, wiem, nie mam karty.
29:09A to nie, niestety,
29:10musi Pan tu, tu, tu załatwić.
29:14Gościu, nie wiesz, co mówisz.
29:18Ale, ale proszę na mnie nie, nie krzyczeć,
29:22bo zawołam o, o, o, o, o, o, o, o, o, o.
29:28Ochronę, kurwa, zawołasz.
29:31O, o, o, o, o właśnie.
29:35I co Pan wtedy zrobi?
29:38Co zrobię, to zrobię,
29:39a ochrona może sobie z tym nie poradzić.
29:41Do, do, dobrze.
29:45Płaci Pani gotówką, czy k, k, k, k, k, k, k, k, k?
29:50Czy kartą?
29:52Kartą, kartą, kartą, kartą, kartą.
29:54No, tylko gdzie ja ją mam?
29:58Nie ma.
29:59A może...
30:00Gotówką płacisz.
30:02A dlaczego?
30:03Bo Cię proszę, szkoda czasu.
30:05Zaraz, zaraz.
30:08Ale Pan tu źle skasował.
30:11To w promocji jest 18,90,
30:13a Pan skasował 20.
30:15A, to, to ja muszę k, kierownika zawołać.
30:19Gdzie ty idziesz?
30:21No po k, kierownika, żeby Pani anulololować.
30:24Kobietę o złoty dziesięć będziesz się kłócić?
30:28No wie Pan, tu złoty dziesięć, tam złoty dziesięć,
30:31majątek można stracić.
30:34To ja za, za, za, zaraz wracam.
30:36Siedź na dupie i patrz.
30:37Masz tu pięć dych?
30:38Płacę za tą Panią.
30:40Takiej promocji jeszcze nie miałaś.
30:42Ale ja nie wiem, czy ja mogę tak przyjąć od obcego mężczyzny.
30:47Masz tu jeszcze dwie dychy, Stefan jestem.
30:49No, jeszcze nikt mi nigdy nie zapłacił za zakupy.
30:57Super promocja.
30:58A ja ci płacę, ja ci płacę zakupy i doceń to.
31:02A jak ja się Panu odwdzięczę?
31:04Trzymaj kciuki, aż dojdę do domu.
31:05Jak ty utrzymasz, to ja utrzymam.
31:10Włoszczyznę jeszcze muszę kupić.
31:13Przypomniało mi się.
31:14Czekaj, masz tu jeszcze dwie dychy i zapomnij.
31:16Nie, no teraz to ja mogę ze trzy włoszczyzny kupić.
31:20Możesz, ale nie dzisiaj w tym sklepie.
31:21Dzisiaj włoszczyzna jest tu niezdrowa.
31:22U lekarza można wylądować.
31:25A u jakiego lekarza?
31:26Ortopedy albo na ojomie.
31:28A to nie wezmę.
31:30I dobrze, i dobrze.
31:32Czy zbiera Pani na...
31:35Na, na, na, na...
31:37Na, na...
31:38Gościu, nie widzi, że jest za starana, świeża, jak i nie zbiera, no.
31:42Ale może dla wnu, wnu, wnu, wnu, wnu...
31:46Jeśli chcę, żeby wnuki ją jeszcze oglądały, to nie kończ.
31:50Prze, prze, prze, przepraszam na chwilę.
31:53Gdzie ty idziesz?
31:54Nowa pro, pro, pro, promocja.
31:56Tak, tak, tak, wiadomo.
31:57Karkówka 16,90, marchewka 2,90, arbuzy 2,19, jak weźmiesz 6.
32:03Zgadza, zgadza, zgadza się.
32:06Wszyscy to wiedzą.
32:07Ale ja to muszę prze, prze, przeczytać do mikrofo, fo, fo, fo, fonu.
32:11Jak chcesz wyraźnie mówić i ładnie wyglądać, to nie czytaj.
32:16Czy pa, pa, pa, pan mi grozi?
32:20Nie, ostrzegam przed niebezpieczeństwem.
32:23Pa, pa, pa, pan mi jednak grozi.
32:26O, o, ochrona.
32:30O, o, o, ochrona dzią sobie szkliwa, pasta cuporex 2,90.
32:35Za, za, za, zaraz tu będą.
32:39Uwaga, za chwilę otwieramy stoisko warzywne.
32:42Ochrona proszona na stoisko warzywne.
32:44Marchewka połowa taniej.
32:46Przepraszam, a można jakąś promocję na płyn do naczyń?
32:51A pójdzie pani?
32:53No, jak będzie korzystna cena?
32:55Płyn do naczyń za darmo.
32:58Jest korzystnie, to idź.
33:00A można dwa?
33:02Można dwa.
33:04Ale ha, ha, ha, ha, halo, ta, ta, ta, ta, tak nie można.
33:08Co nie można? Co nie można?
33:10Gościu, zrobi ci tu promocję, co wyniesiesz to twoje?
33:12Będziesz miał taki break friday, że karetek zabraknie.
33:17Ale no to, no to się tu, tu, tu wszyscy zlecą z marchewką.
33:22Moment.
33:23Uwaga, za chwilę otwieramy kasę numer 15.
33:26Godzina dla seniora, wszystko połowy taniej.
33:29A, ale my nie mamy k, k, kasy numer 15.
33:33Patrz.
33:34Za, za, za, za, za, zapraszamy.
33:37Będzie na ciebie.
33:37No, no, no, no, no, no, no, no i?
33:50Co no i? Co no i?
33:51Widziałeś kiedyś emerytkę, która miała mieć rabat?
33:55Bilonem cię zatłuczę.
33:58Kochanieńki, a można jakąś obniżkę na kurczaka?
34:02Ile?
34:03No nie wiem. Dwa?
34:06Dwa kurczaki za darmo.
34:07Jutro też tu przyjdę.
34:13Stefan.
34:14No, no, wreszcie ja. Tylko ta rolka, ta rolka tylko.
34:17Tylko ta rolka, ta rolka, ta rolka, ta.
34:19Ro, ro, ro, rolka.
34:20Rolka, rolka, rolka, rolka.
34:21To te, te, te, teraz ja jak ci coś powiem, to się ze, ze, ze, ze, ze, ze, ze, ze złościsz.
34:34Rolka mi się w maszynie skończyła.
34:38Muszę wymienić.
34:42Nie musisz.
34:42Mu, muszę. Klient mu musi dostać pa, pa, paragon.
34:47Nie musi, ja do toalety muszę.
34:49A no to czę, czę, czemu pan od razu nie mówi.
34:53Przecież my mamy to, to, to, to, to.
34:56Toaletę?
34:57Nie.
34:58To, to, to, to.
34:59Toj, toi.
35:00Dla ku, ku, ku, ku, ku, ku.
35:03Wiem do czego jest toi, toi.
35:05Ale ha, ha, ha, halo.
35:07Gupi, bez paragonu nie wejdzie.
35:18Szanowni Państwo, dziś wieczorem pokazaliśmy Wam, jak wielką spuściznę zostawił po sobie Stanisław Tyb.
35:24Mówiliśmy też, że STS, Studencki Teatr Satyryków, uważał za swoje największe życiowe doświadczenie.
35:29Nic więc dziwnego, że w swoich programach bardzo często wracał do tekstów właśnie z STS-u, do tekstów swoich kolegów.
35:36Jeden z tych tekstów był dla Staszka Tyma najważniejszy.
35:39To piosenka Manifest, któremu Tym był wierny przez całe swoje życie.
35:43Tak, nawet wtedy, kiedy komuna zabroniła mu występować.
35:48I ten manifest, któremu my, spadkobiercy Staszka Tyma, też jesteśmy wierni, jest ciągle aktualny, zwłaszcza w dzisiejszych czasach.
35:56Będzie to manifest, piosenka o znaczącym tytule.
36:00Mnie nie jest wszystko jedno.
36:01Taki już jestem od kołyski, bo ledwie wyjrzał na świat z pieluch.
36:14Z oczu mi poszły straszne błyski i odtąd szukam w życiu celu.
36:20Znam już nie jeden i nie dwa i właśnie w tym jest rzeczy ze dną.
36:26Co to hasło przy mnie trwa?
36:30Mnie nie jest, mnie nie jest, mnie nie jest wszystko jedno.
36:37Co? Mnie nie jest, co? Mnie nie jest wszystko jedno.
36:42Przystałem kiedyś do młodzieży, taki jaskrawy miałem krawat.
36:51Już zaczynałem hasło szerzyć, wszystko to jedna, prosta sprawa.
36:56Aż kiedyś nagle coś mnie tknie, takie już widać na mnie piętno.
37:03I pomyślałem, może nie.
37:06Mnie nie jest, mnie nie jest, co? Mnie nie jest wszystko jedno.
37:12Ileż kosztuje mnie ten upór, nieraz od nowa chciałbym zacząć.
37:20Żyć jak człowiek, nie jak upiór, co stale pyta, po co, za co.
37:27Róbałbym na zieloną runi i kwiaty dłonią rwał bezwiedną.
37:33I plunąłbym, gdy mówią plun.
37:36Mnie nie jest, jak? Mnie nie jest, co? Mnie nie jest wszystko jedno.
37:45Czasami nawet rząd mnie prosi, nie wtykaj nosa w cudze drzwi.
37:51Lepiej buziaka dałbyś z osi, która po nocy ci się śli.
37:56Dnie jeden już się prześnił sen, broda siwieje, włosy żegną, a ja wciąż nutzę reflentem.
38:07Mnie nie jest, jak? Mnie nie jest, co? Mnie nie jest wszystko jedno.
38:15Nie spodziewajcie się tu po mnie, że brzuję kapcie w dłoże wszelki.
38:20I miast ulepszać ekonomię, będę oglądał tyno butelki.
38:29Ja już widziałem takie dno, na którym wszystkie gwiazdy bledną.
38:37Tam też nodziłem wiosnkę mą.
38:41Mnie nie jest, mnie nie jest, mnie nie jest wszystko jedno.
38:49Na mnie jest, jak? Na mnie jest, co? Na mnie jest wszystko jedno.
38:56Na mnie jest, jak? Na mnie jest, co? Na mnie jest wszystko jedno.
39:02Na mnie jest, jak? Na mnie jest, co? Na mnie jest, wszystko jedno.
39:08W dzisiejszym Kabarytymie udział wzięli para nienormalni, Ani Mrubru, Mumio, Kabaret Chyba, Kabaret Jurki, Kabaret Ciach, Kabaret Reverse, a także Jacek Fedorowicz, Katarzyna Pakosińska, Katarzyna Zielińska, Wiktor Zborowski, Tomasz Sapryk, Artur Andrus, zespół The Jobbers.
39:31A koncert poprowadzili Piotr Kuma-Gubulec i Marcin Dżabar-Wójcik. Dziękujemy pięknie, nasza noc się już kończy, ale zapraszamy na Kabaretowe Lato do TVP. Widzimy się w Krągowie 4 lipca o godzinie 20, oczywiście też w telewizyjnej dwójce.
39:48A jutrzejszy koncert w Opolu zaczyna się, uwaga, o 19.45.
39:53Dobranoc!