Skip to playerSkip to main content
  • 3 weeks ago

Category

😹
Fun
Transcript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
01:32KONIEC
01:34KONIEC
01:36KONIEC
01:38KONIEC
01:40KONIEC
01:42KONIEC
01:44KONIEC
01:46KONIEC
01:48KONIEC
01:50KONIEC
01:52KONIEC
01:54KONIEC
01:56KONIEC
01:58Poczekałaś.
02:01Nikogo nie ma, więc chciałam podziałać w kuchni.
02:03Brakowało mi tego.
02:04Super, masz talent.
02:06Spróbuj, wspaniałe.
02:08Gdzie Syla?
02:10Pewnie już sobie poszła po rozmowie o pracy z panem Bülentem.
02:16Oby.
02:18Znam Kuzeja.
02:19Nawet się ucieszył.
02:21Gdy się zbliżyłam, myślał, że go pocałuję.
02:25Nie mógł oderwać ode mnie wzroku.
02:26Mówię ci, nie jestem mu obojętna.
02:43To Syla?
02:54Nic nie słychać.
02:55Pewnie przerwali rozmowę.
03:02Kiedy przyjechałeś?
03:06Bahar wkrótce podpisze rozwód i będziemy wolni.
03:10Pobierzemy się.
03:13Przytulisz się żoną?
03:15Żoną?
03:15Tak, mężu.
03:34Słychać cokolwiek?
03:35Nie, tylko szum.
03:38Nic za nic.
03:41Może zdjął marynarkę.
03:44Posłuchaj.
03:47Tylko szum.
03:51Oboje kłamią.
03:52Syla spytała, kiedy przyjechał.
03:54Skąd wiesz?
03:55Może przyszła, bo chce się z nim pogodzić.
03:57Wtedy nie musiałaby gadać z Bülentem.
04:03Nie wiem, jak sprawdzić, co się dzieje.
04:06Syla, pospiesz się, bo nie zdążymy.
04:20Zza tamtego wzgórza tęcza będzie najpiękniejsza.
04:24Jesteś szalony.
04:35Bahar mieszka niedaleko.
04:37Mogą nas zobaczyć.
04:40W aucie nikt nie zobaczy, albo pójdziemy osobno.
04:49Gdy weźmiesz mnie za rękę, zaczną się kłopoty.
04:52Więc nie wezmę.
04:54I nie włożyłeś marynarki.
04:58Przestało padać i jest przyjemnie.
05:01Chodź.
05:22Anna?
05:24Dokąd pojechali?
05:29Mówiła, że nadal są razem?
05:32Coś kombinują.
05:35Nie trzymali się za ręce.
05:37Może wiezie ją na przystanek.
05:3822 lata?
05:53Za młoda.
05:54Raczej bliżej trzydziestki.
05:57Czyja córka?
05:57Z rodziny kabzymanów?
05:59Z rodziny kabzymanów?
06:01Tej nie chcę.
06:02Pamiętasz rodzinę przemysłowca Sanema?
06:05Ich córka studiowała w Londynie.
06:09Wróciła?
06:10Wspaniale.
06:11W dzieciństwie była brzydka jak noc.
06:17Dobrze niech będzie.
06:20Prześlij zdjęcie.
06:21Tak, czekam.
06:28Mnie też było miło do usłyszenia.
06:30Chodź, chodź, chodź.
06:36Rozpuściłam wieści, oby znalazł godną i odpowiednią dla siebie kobietę.
06:40Wiesz co?
06:44Ty umiesz wróżyć z fusów.
06:48Powiedz, czy w końcu znajdzie taką.
06:50Spróbuj.
06:51Chodź, chodź.
07:04Wyjaśnicie mi, o co chodzi?
07:07Jakoś wstałem.
07:09Dzięki, Melis.
07:10Jak się czujesz?
07:15Dobrze.
07:17Masz ciężką rękę, fakt.
07:19Przepraszam, ale zobaczyłam jak siłą ciągniesz ją do samochodu, więc...
07:27Masz.
07:36Tak, zrozumiałeś?
07:38Ale to nie to.
07:39Oczywiście, że nie.
07:42To tylko Jok Han, powszechnie znany uparciuk.
07:49Coś takiego.
07:52Wychodziła, gdy przyszedłem.
07:53Nie widziała mnie.
07:55Poszedłem za nią, ale jakoś zgubiłem.
07:57Potem spotkałem Ji-Hana.
08:04Co?
08:05Wskazał drogę i ostrzegł, że tu niebezpiecznie.
08:10Chciałem ją stąd zabrać, ale oberwałem w głowę.
08:13Wszystko w porządku.
08:20Pomyśl lepiej, jak się wytłumaczyć z tych ciastek.
08:23Nie uwierzyła.
08:33Nieważne.
08:35Więc jak będzie?
08:37Nie rozwiodę się z Eggem.
08:40Zbyt wiele lat starałam się o niego.
08:44Dlaczego?
08:45On cię nie kocha.
08:46I jakie znów ciastka?
08:49On i Zeynek piekli razem.
08:51Długo by gadać.
08:55Czyli chciałaś konfrontacji?
09:00Ty go nie obchodzisz.
09:02Macie w nosie.
09:03Piecze ciastka z byłą.
09:08A ty co się czepiłeś?
09:10Wciąż mnie kochasz?
09:16Nie odwiedź to.
09:17Bożę się.
09:20Nie zmiewać.
09:21A ty co się czepiłeś?
09:24Nie.
09:34Dłużę się.
09:35A ty co się czepiłeś?
09:36Nie.
09:36Nie.
09:37Nie.
09:37Nie.
09:38Nie.
09:39Nie.
09:39Nie.
09:39Nie.
09:40Nie.
09:40Nie.
09:41Nie.
09:41Nie.
09:42Ja mam się zastanowić? Nie czas myśleć o sobie.
10:00Przykro mi, lecz zawsze mówiłeś, bym częściej to robiła.
10:04Trochę późno, ale w końcu zaczęłam o sobie myśleć.
10:07Dla siebie ja jestem najważniejsza.
10:12A co ze mną? I z nami?
10:16Dość już tego. Nie chcę dłużej krzywdzić samej siebie.
10:20Wszyscy mnie potępiają, twierdzą, że rozbijam rodzinę. Mam tego dość.
10:27Daję anioła. To gra, jak całe jej życie.
10:32Zasłużyła na to.
10:37Syla, mówisz całkiem poważnie?
10:39Nie myślmy o innych, lecz o naszej miłości.
10:44Skupmy się na niej.
10:46Żyjmy dla niej. Nie rezygnujmy.
10:51Po co to przeciągać?
10:55Dajmy sobie spokój na kilka miesięcy.
10:57Przekonamy się, czy nasza miłość to przetrwa.
11:03Tak.
11:03Czyli mojej miłości nie jesteś pewna?
11:07Nie przekręcaj mych słów. Nie przekręcam.
11:11Nie jestem pewna.
11:15Mam dość słów i spojrzeń innych ludzi.
11:19To nie dla mnie.
11:22Powtórz.
11:23Nie jesteś pewna?
11:24Wejdź.
11:43Wczoraj w złości powiedziałam różne rzeczy.
11:47Gdy zobaczyłam to nagranie,
11:48najpierw usiądź.
11:50Napijemy się kawy i spokojnie porozmawiamy.
11:51My dwoje?
11:57Tak.
11:58Jakiś problem?
11:59Nie.
12:00Żaden problem.
12:02Więc proszę.
12:16Nieważne.
12:17Odprowadzę panią.
12:18Kuzej nie lubi takich rzeczy.
12:21Poczekaj.
12:21Nie rozumiem tego i nie lubię.
12:26Ale jeśli chcesz
12:27i jeśli dzięki temu poczujesz się lepiej...
12:32Dobrze, proszę.
12:37Zatem co mamy robić?
12:39Niech młodzi usiądą po środku.
12:43Skoro wtedy podziała.
12:48Już siedzę.
12:49Widzisz?
12:53Nawet jeśli się rozstaniecie,
12:55w końcu będziecie razem.
13:01Niemożliwe.
13:02Nie zrobiłby mi tego.
13:10Nie wykorzystałby moich uczuć nigdy.
13:13Dziecko, dla Sylii jest gotów na wszystko.
13:24Co robią na tej górze?
13:29Spóźniliśmy się.
13:30Widzisz?
13:30Nie.
13:31Spójrz tam.
13:32Gdzie?
13:34Gdzie?
13:36Wyobraź sobie.
13:37Nigdy nie przegapiliśmy tęczy.
13:40Tak wyglądała.
13:44Ta czerwień jest piękna.
13:47Właśnie.
13:49Patrz podwójno.
13:50Dwie tęcze.
13:54Wiesz, co to znaczy?
13:57Co?
14:00Osoba, z którą ją ujrzysz, jest ci przeznaczona.
14:04Więc jesteś moim przeznaczeniem.
14:12Nie.
14:13Ktoś zobaczy.
14:17Nikogo tu nie ma.
14:18O czym mogą gadać?
14:24Nie wiem.
14:26Nie słychać.
14:28Może niepotrzebnie panikujemy.
14:32Gdyby było tak, jak myślimy, już by ją tulił i całował.
14:39Jesteś ty, ja i tęcza.
14:48Widzisz?
15:07Nie mówiłam?
15:12Do diabła.
15:14Zniszczę ich.
15:16Zabiję.
15:18Jest jedno wyjście.
15:27Wnuk mego wuja się żeni, więc wracam do domu na ślub.
15:32Słowo.
15:34Widzę też jakiś ważny dokument.
15:37Daj spokój z dokumentami.
15:39Mów co z kobietą dla kuzeja.
15:44Cierpliwości.
15:45To dokument dotyczący rozwodu.
15:48Jest też dziewczyna.
15:56Wydają się szczęśliwi.
16:00Oby.
16:01Blondynka czy brunetka?
16:04Szatynka.
16:05Jak syla.
16:08Konkretnie jaki odcień?
16:10Widzę jakby odrobinę rudego.
16:12Jak u syli.
16:12A wzrost?
16:17Średni.
16:17Jak syla.
16:20Niech głaz wielkości syli spadnie ci na głowę.
16:23Mówisz, że ona jest mu pisana?
16:25Dawniej lepiej wróżyłaś.
16:26Sama to sprawdzę.
16:27Słowo daje, że chodzi o sylę.
16:34Nie ma pojęcia o świecie.
16:38Kuzej rozstanie się z Bahar, poślubi syle i będą szczęśliwi.
16:43Kiedy się dowie, to się wścieknie.
16:46Jak przystało na teściową.
16:47Miłość, o co tu chodzi?
17:00Nie wiem co słyszałaś, ale...
17:02spytałaś go, czy nadal cię kocha.
17:10Ty z moim mężem piekłaś tu ciasteczka.
17:14Ja tylko próbuję to zrozumieć.
17:20Chwileczkę.
17:24Kiedyś byliście sobie bardzo bliscy?
17:33Tak, w liceum.
17:40Nie wierzę.
17:41I nie pojmuję.
17:44Czyli byliście parą.
17:50Widzisz te gołębie?
18:12Tak.
18:13Pięknie ubarwione.
18:15Jeden wleciał pod tęczę.
18:20To znaczy, że nie umrze.
18:22Tak to działa?
18:25Szkoda, że my nie możemy.
18:28Wiecznie trzymałbym cię w ramionach.
18:30Stój, nie próbuj tego robić.
18:45Wykończę ich.
18:46Zabiję.
18:47Oboje mnie nabrali.
18:49Zniszczę ich.
18:49Jeśli tak, to zachowaj spokój.
18:54Nie ulegaj emocjom.
18:57Tam ktoś jest.
19:04Słyszałaś?
19:09Nikogo nie widzę.
19:10Poczekaj tutaj.
19:12Rozejrzyj się.
19:12Kto tam jest?
19:24Jest tam kto?
19:37Kto tam?
19:37Coś usłyszałem.
19:47Zrobiło się późno.
20:08Muszę odebrać Bachar.
20:11Niczego nie podejrzewam?
20:14Absolutnie nie.
20:15Chociaż z drugiej strony być może marzy,
20:19że moglibyśmy się pogodzić.
20:22Nigdy.
20:26Przestałaby się łudzić, gdyby wiedziała,
20:28jaki przy niej byłem znudzony
20:29i jak zmuszałem się do uśmiechu.
20:35Nieważne.
20:39Zadzwonię.
20:45Jest sygnał.
20:48Odbierz.
20:54Halo, Bachar?
20:56Bachar, skończyłaś?
20:58Bitti.
20:59Tak.
21:00Więc spotkamy się na rogu.
21:02Nie trzeba.
21:05Zamówiłam taksówkę.
21:06Jak sobie życzysz.
21:10Na razie.
21:16Wezwała taksówkę.
21:18I dobrze.
21:19Zniszczę cię.
21:31Zniszczę.
21:32Zniszczę.
21:32Ege wie, że byliście razem?
21:48Nie.
21:48To było krótko.
21:4911 dni.
21:51Spławił cię, że tak dobrze pamiętasz?
21:53Kochała się w Egem.
21:56Wyznałem, że mnie wnerwia i odszedłem.
21:58Co ty pleciesz?
22:00Kłami?
22:00Ege to?
22:01Ege tamto?
22:03Co ty mówisz?
22:05Prawdę.
22:07Tylko spokojnie.
22:10No proszę.
22:12Skazała mi trzymać się z daleka od Egego,
22:14a ukrywała byłego chłopaka.
22:16Trafiła się okazja, więc ją wykorzystasz?
22:24Prawda, to nie okazja.
22:26Posłuchaj.
22:27Nie chciałem o tym mówić.
22:30Nie?
22:30Dlaczego?
22:34Melis, czas powiedzieć prawdę.
22:37Co?
22:40Nie ma co dłużej ukrywać.
22:43Czego?
22:43Zajnep nie jest głupia i nie uwierzyła.
22:49Pewnie, że nie.
22:51Co ty mówisz?
22:52Zajnep.
22:55Melis nosi moje dziecko.
23:01Niemożliwe.
23:13Słuchaj, nie podpiszesz tego dokumentu.
23:30Niech przygotują nowy.
23:32Zażądaj domu, najlepiej tego.
23:36I jego auta.
23:37I jeszcze domu w Altinoccie.
23:43To wszystko?
23:46Chyba tak.
23:50Mów to, co przyjdzie ci do głowy.
23:53Niech wiedzą, co znaczy pogrywać z nami.
23:57Idziemy.
23:57Słyszałam o zalaniu.
24:11Jaka szkoda.
24:15Z drogi.
24:17Proszę bardzo.
24:17Witaj, pani Dżawidan.
24:30Dokument przygotowany?
24:32Oczywiście, wydrukowali drugi raz.
24:35Podpiszmy i miejmy to z głowy.
24:38Oczywiście.
24:39Proszę dalej.
24:39Nie do wiary.
24:52Nie do wiary.
24:53Czy to prawda?
24:55To ja kazałem Melis tak mówić.
24:59Chciałem się kogoś pozbyć.
25:01I co?
25:03Pokazać jej Melis, powiedzieć, że jest ze mną w ciąży.
25:06Moja rodzina pragnie tego dziecka.
25:08Tak, miałem zamiar zmusić Melis, by pojechała ze mną.
25:16Nie masz pojęcia, kogo ojciec mi wybrał.
25:18Dalej, więcej konkretów.
25:21Dzięki temu ślub miałbym z głowy.
25:24Po prostu chciałem się ratować.
25:27Ja się nie zgodziłam.
25:30Fakt.
25:30Groziłem, że powiem o naszej przeszłości.
25:35Choć w tym czasie naprawdę pokochała Egego.
25:38I zostaliśmy małżonkami.
25:42To wszystko moja wina.
25:44Przepraszam za zamieszanie.
25:46Przykro mi.
25:46To ja przepraszam Ciebie.
26:01Zasłużyłem na to.
26:02Znajdę inny sposób.
26:06Nie żywisz urazy?
26:09Nie.
26:10O zaman ben gidiyorum.
26:12Więc idę.
26:13Na razie.
26:16Gidebilirsin.
26:16Idź.
26:17Masz wieść ci od Syli?
26:39Nie.
26:42Wróciła na wieś?
26:44Martwiłam się, dzwoniłam, ale nie odbierała.
26:47Nie wiem, gdzie teraz jest.
26:53Naprawdę się rozstaliście?
27:00Dla mnie temat Sylii jest zamknięty.
27:03Rozumiesz?
27:06Nie mam na myśli nic złego.
27:08Kochałem się.
27:10To było dawno.
27:14Nie mówmy o tym.
27:16Proszę.
27:17Nie mówmy o tym.
27:19Gratuluję.
27:48I oby nam się wiodło.
28:03Zajnę, piesi, chodzi o tę sprawę.
28:09Brawo.
28:11Jestem z ciebie dumna, że nie dałaś się wykorzystać do takiej gry.
28:18Powiedz, skrzywdził cię jakoś, groził?
28:24Nie, skądże.
28:26To chyba dobry chłopak, ale w stresie każdy może popełnić błąd.
28:33Oczywiście, jak chcesz, powiedz o tym Egemu.
28:38Mierzysz mnie swoją miarką.
28:42Przyszłaś powiedzieć Dżihanowi o ciastkach? Ja jestem inna.
28:44Serio, czy chcesz mieć na mnie haka? Jak to?
28:51Powiesz Egemu, on będzie na mnie zły, więc zyskasz na tym.
28:54Jak mogłabym zyskać na waszej kłótni z powodu jakiegoś głupstwa?
28:58Nie wiem.
29:05Czyli byłabyś szczęśliwa, gdybyś powiedziała Dżihanowi i on by na mnie krzyczał.
29:11Byłam głupia, że tu przyszłam. Po co miałabym mówić Dżihanowi?
29:19Naprawdę masz się za głupią?
29:21Kłótnie z Dżihanem zbliżyłyby cię do Egego.
29:26Serio uważasz, że tak jest?
29:27A nie jest?
29:31Nie.
29:33Trzeba się wznieść ponad szkolną dziecinadę.
29:38To zostanie między nami.
29:40Lecz jeśli zechcesz powiedzieć Egemu, to proszę.
29:45Tak, sama zdecyduję.
29:49Na razie, siostro.
29:54Do zobaczenia, siostro.
29:57Zdjęcia.
29:59Zdjęcia.
30:00Zdjęcia.
30:01Zdjęcia.
30:01Kusei?
30:31Nic z tego nie podpisała?
30:50Czego zażądała? Dużo pieniędzy?
30:56Dobrze, że się nie zgodziłeś.
30:58Nie martw się.
30:59Będę czekała, nawet gdyby to potrwało tysiąc lat.
31:11Naprawdę byś czekała?
31:13Tak.
31:17Po latach włosy by mi posiwiały.
31:22Nadal byś czekała?
31:25Tak. Siwe by Ci pasowały.
31:29Mam 80 lat, jestem zgarbiony, chodzę o lasce i pewnego dnia mówię, Syla, Bachar wreszcie podpisała i możemy się pobrać.
31:43Czekałabyś mimo to?
31:47Tak.
31:50Czy wtedy byłoby jeszcze warto razem żyć?
31:53Jeśli zostanę Twoją żoną, choćby tylko na jeden dzień, warto na to czekać.
32:05Bardzo Cię kocham.
32:10Bardzo Cię kocham.
32:11Ja Ciebie też.
32:20Ale dość uszczekania.
32:23Podpisała.
32:33Jesteśmy wolni.
32:35Co?
32:35Serio?
32:36Cześć, cześć.
32:57Cześć, cześć.
32:58Wiesz, że przez Ciebie omalnie wpadliśmy?
33:08Fakt.
33:10Ale było fajnie, jak za dawnych dni.
33:13Co Ty gadasz?
33:15Pamiętasz jedenasty dzień?
33:18W domu sobie wspominaj, ja mam tego dość.
33:20Pamiętasz, jak weszliśmy do basenu?
33:28Przyłapano nas.
33:30Ile Twój ojciec dał ochroniarzom?
33:33Nie wiem, ale sporo.
33:36Wtedy nie chciał, żebym podpadł, a teraz chce układać mi życie.
33:39Pozdrów go.
33:42Rozstaniesz się z Egem?
33:43Nigdy.
33:46Wiesz, że mam przyrodniego brata z innego małżeństwa ojca.
33:50Tak, Turana.
33:54Właśnie.
33:57Dziadek powiedział, że odda majątek temu, który pierwszy się ożeni i będzie miał dziecko.
34:03Co?
34:06Słyszałaś.
34:08Mam więc rozstać się z Egem, bo nieślubne dziecko by się nie liczyło?
34:15Na to dziadek by się nie zgodził.
34:17Waj, waj, waj.
34:19Całe swoje bogactwo?
34:22Nie chodzi o bogactwo.
34:25Czyli problemem jest przyrodni brat.
34:27Nie chcesz by Cię uprzedził i zgarnął wszystko.
34:30Dobrze Cię rozumiem.
34:32Tak, ale nie o Tobie.
34:44Melis, chodzi o miliony.
34:46Proponuję Ci ogromne pieniądze.
34:50Zostaw Egego, a zostaniesz moją królową.
34:54Więc jak?
35:07Ziemia ją pochłonęła?
35:09Szukaj w szpitalach, wszędzie i znajdź.
35:12Dopiero wychodzisz?
35:22Stało się coś dziwnego.
35:24Spotkałem Jukhana.
35:26Z Melis wszystko gra?
35:28Tak.
35:29O więcej nie spytam.
35:33Dobrze, ale coś Ci powiem.
35:35Mówisz o ciastkach?
35:38Tak.
35:39Dawaj.
35:42Ege oddał organy Melodi.
35:45Serce dostała niejaka Duru.
35:49Serio?
35:51Melodi zmarła.
35:54Lecz dzięki niej kilka osób nadal może żyć.
35:57W każdym razie, Duru lubi te ciastka tak jak Melodi.
36:08Upiekliście je dla niej?
36:11Tak.
36:16Jesteś zły?
36:18Tylko zazdrosny.
36:20On sam je zaniósł.
36:22A Ty się martwiłaś, że pomyślisz o czymś innym.
36:27Zdążyłem Cię poznać.
36:31Kiedy się zadeklarujesz, to nikt inny nie ma znaczenia.
36:35Właśnie.
36:36Ja i Ege mamy wspólną przeszłość.
36:39Ty jesteś moją przyszłością.
36:43Może więc nadrobimy stracony czas i uczcimy to romantyczną kolację?
36:49Zgoda.
36:52Ojciec może spytać, gdzie byłaś.
36:54Nocowała mu Merwę.
37:05Pomyślałam, że się nie udało.
37:08Jesteś niedobry.
37:11To koniec.
37:14Będziesz moją żoną.
37:16Coś Ty zrobiła?
37:43Podpisałaś?
37:44Teraz mogą się obnosić ze swym szczęściem?
37:49Na baz grałam, byle co.
37:50To nie podpis.
37:52Co?
37:53Tak.
37:56Dlaczego to zrobiłaś?
37:59Niedługo się przekonasz.
38:01Niech się cieszą przez kilka najbliższych godzin.
38:04Potem urządzę im piekło na ziemi.
38:06Odbiorę dosłownie wszystko.
38:08O ich ostatni dobry dzień.
38:22Pomyśl spokojnie.
38:24Zależy mi tylko na Tobie i na córce.
38:26Rozwiedziesz się z Egem, a potem zgarniemy forsę od dziadka.
38:37Będziesz mogła kochać kogo zechcesz, ale córka zostanie przy mnie.
38:48Ona jest kluczem do sejfu z milionami.
38:50Nie chcę jej stracić.
38:52Cześć.
39:07Mnóstwo pracy.
39:09Nie mogłem wcześniej wrócić.
39:12Jest na Ciebie zła przez te ciastka.
39:15Powiedziała Ci również Zeynep.
39:17Porobiło się.
39:18Wszystko gra, co z Zeynep.
39:26Porozmawiałyśmy sobie i nie ma żadnego problemu ani złych intencji.
39:31Wszystko dla Melody.
39:32Tak.
39:33Fajnie, że rozumiesz.
39:35Oczywiście, kochany.
39:40Co to było?
39:41Męża, chyba mogę pocałować.
39:43Może wieczorem dokądś wyskoczymy.
39:46Jasne.
39:47Nie może, proponowałam.
39:51Pójdziemy tylko we dwoje.
39:53Właśnie, we dwoje.
39:56Na razie.
39:57Może zamówimy burgery?
40:16Upiekę ziemniaczki, a w lodówce są napoje.
40:19Będzie miło.
40:20Świetny plan.
40:22Więc przyjdziesz?
40:23Dlaczego nie?
40:27Ekstra.
40:35Proszę o dwa burgery.
40:37Dla mnie wegański.
40:38Co?
40:39Tak.
40:40Wegański?
40:41Właśnie taki mi zamów.
40:43Jeden wegański.
40:45Bez napojów.
40:49Dziękuję.
40:49A to kto?
41:10Zobaczę.
41:11Kto przyszedł?
41:33Pani Gonul.
41:52Pani Gonul.
41:54Ty tutaj?
41:57Kto przyszedł?
41:58Zynet!
41:59Głos mamy?
42:16Słyszałam głos mamy.
42:17Wróciła?
42:18Nie, to nie ona.
42:21A kto?
42:24Miejscowe dzieciaki dzwonią i uciekają.
42:27Wszystko gra?
42:30Tak, jasne.
42:35Ciotka dzwoniła.
42:38Źle się czuję.
42:39Wój jej nie pomaga.
42:42Chłakała, więc się zdenerwowałem.
42:46Przykro mi.
42:48Powiedziałem, że jestem z tobą.
42:49Lepiej jedź.
42:51Później zjemy.
42:52Ona jest chora i cierpi.
42:53Tak, że jestem z tobą.
42:58Na pewno?
42:59Oczywiście.
43:00Jedź.
43:01Dziękuję.
43:13Opracowanie Telewizja Polska.
43:15Tekst Władysław Wojciechowski.
43:17Czytał Paweł Strażewski.
43:18Puja o czyste.
43:20Puja o czyste.
43:22Po razie.
43:23ічk
43:39w telewizja Polska.
43:42Po razie.
43:43KONIEC