- 1 week ago
M jak miłość - odcinek 1900 - Poniedziałek 05 Stycznia 2025 - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1887 1888 1892 1891 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki M jak miłość - odcinek 1898 - Wtorek 16 Grudnia 2025 - dailymotion - odcinki online za free za darmo M jak milosc 1887 1888 1892 1891 Przyjaciółki 311 312 313 Na dobre i na złe 968 969 970 Kuchenne rewolucje odc on-line tvp vod całe odcinki
Category
🎥
Short filmTranscript
00:00Na na na na na na na na na na na na na na na na na
00:04Starasz się jak ja, by noc była cicha
00:10Budzisz się i znika czar
00:13Co przyniesie dzień i na wiele pytań
00:21Odpowiedzi nie szukaj sam
00:25M jak miłość
00:29Krew i wino, nagły blask
00:33Ty kochasz pierwszy raz
00:36M jak miłość
00:40W serca siła, którą masz
00:44Na zły i dobry czas
00:47Znaczy się, nie mam pracy, spotkania
01:07Nie ma mowy, nie jadę
01:09Jedna chwila
01:10Hej
01:11Spojrzenie w oczy
01:12Hej
01:13I już wiadomo, że czas nie wyleczył tych ran
01:16W nocy zapytałaś mnie o coś
01:22Czy mnie kochasz?
01:29Cię kocham, żaleńczo
01:31Jak ruszyć naprzód
01:33Kiedy wspomnienia tak żywe
01:36A serce wciąż krwawi
01:46HABĄŻ
01:48KONIEC
01:50KONIEC
02:20Kawy?
02:37O, myślałem, że jeszcze śpisz.
02:41A nie, chciałam zjeść śniadanie ze swoim mężem.
02:47Jesteś wspaniałą żoną.
02:49Owszem, wiem.
02:51A poza tym nie zapominaj, że ja też pracuję
02:54i nie chciałabym się spóźnić na swoją pierwszą zmianę i podpaść Olkowi.
02:58To znaczy...
02:59Ordynatorowi Chodekowskiemu.
03:02Ordynatorowi Chodekowskiemu.
03:09Podwójne espresso?
03:11Koniecznie.
03:13odwójne
03:18odwójne
03:20odwójne
03:21odwójne
03:22odwójne
03:24Sylwia, Sylwia, obudź się.
03:42Coś dzieje.
03:45Słuchaj, to drętwienie z kręgosłupa teraz przeszło mi na łydkę.
03:53Andrześ, daj mi pospać, całą noc się wiercisz.
03:56Ale, ale Lewej w ogóle nie czuję, no.
03:59To zwykłe skurcze.
04:00Nie, nie, to nie skurcze.
04:02Ja, ja, ja czuję.
04:05Nic ci nie jest.
04:06Czujesz?
04:08Oj, mam złe przeczucia.
04:23Halo, cześć, Alu.
04:38Sto lat, sto lat.
04:40Cześć, sto lat jubilatko.
04:42Oj, z tą setką to nie przesadzaj, ale dziękuję.
04:45Miło, że pamiętałaś.
04:46No, jak bym mogła zapomnieć o urodzinach najlepszej przyjaciółki?
04:51W dodatku trzydziestych.
04:53Jak ci idzie świętowanie znając Jerzego, pewnie obudził cię bukietem kwiatów i śniadalniem do łóżka.
04:59A, no, tak, tak, tak.
05:01Oczywiście.
05:02Słuchaj, Oleńko, przepraszam cię.
05:05Muszę kończyć, muszę lecieć.
05:07To dziękuję ci pięknie za życzenia i dzwonimy się później.
05:13Zawsze?
05:13No.
05:14Pa, pa, pa.
05:15Pa, pa.
05:15Pa.
05:15Pa.
05:15Pa.
05:15Pa.
05:16Pa.
05:16Pa.
05:17Pa.
05:18Pa.
05:19Pa.
05:20Pa.
05:21Pa.
05:22Pa.
05:23Pa.
05:24Pa.
05:25Pa.
05:26Pa.
05:27Pa.
05:28Pa.
05:29Pa.
05:30Pa.
05:31Pa.
05:32Pa.
05:32Pa.
05:32Pa.
05:33Pa.
05:34Pa.
05:35Pa.
05:36Pa.
05:37Pa.
05:38Pa.
05:39Pa.
05:40Pa.
05:41Pa.
05:42Pa.
05:43Pani Sylwio, śpij pani.
05:46Już nie.
05:47To dobrze, bo ja muszę z panią porozmawiać pilnie.
05:51To sprawa życia i śmierci.
05:54Dobrze, dobrze pani Olu, to ja już schodzę.
05:57Dziękuję, to ja czekam w kuchni.
05:59No teraz to sobie śpisz.
06:01Ty i twoje skurcze.
06:03No teraz to sobie śpisz.
06:05Ty i twoje skurcze.
06:07skurcze.
06:08Och.
06:09Och.
06:10Och.
06:11Och.
06:12Och.
06:13Och.
06:14Och.
06:15Och.
06:16Och.
06:17Och.
06:18Och.
06:19Och.
06:20Och.
06:21Och.
06:22Och.
06:23Och.
06:24Och.
06:25Och.
06:26Och.
06:27Och.
06:28Och.
06:29Proszę, kawa.
06:30Och.
06:31Chodzi o Mirka.
06:32Ja, ja całą noc przez niego nie spałam.
06:36Ja, ja się chyba w nim zakochałam.
06:39Ale tak, to mówiła pani to, to cudownie gratuluję.
06:42Jeszcze nie ma czego.
06:44Aha.
06:45Jeżeli coś się schrzani, to moje serce tego nie wytrzyma.
06:49Ale co ma się schrzanić?
06:50No jak, przecież ja nic o tym człowieku nie wiem.
06:54Próbowałam go pociągnąć za język.
06:57Nie, nie da się.
06:58Milczy jak głaz.
06:59A, a, a może to, a, a może to seryjny morderca?
07:04Albo zboczeniec.
07:06O.
07:07Albo, albo były więzień.
07:10No, tak jak ja.
07:11Przecież mnóstwo ludzi siedziało za niewinność.
07:14Nie, nie.
07:15Ja chyba nie pójdę.
07:17Pana Daś to by na pewno coś mądrego wymyśliła.
07:19On taki słabiutki ostatnio.
07:22Ojej.
07:23Nie no, dzisiaj mamy mieć pierwszą randkę.
07:26Tak w ciemno, no.
07:27Nie, ja nie pójdę.
07:29Myśli pani, że zwariowałam?
07:31Nie, skąd?
07:32Ja myślę, że jest pani bardzo rozsądna.
07:34No.
07:35Mało to, oszołomów chodzi po świecie.
07:37O, właśnie.
07:38No, właśnie.
07:49Cześć Marcin.
07:50Sorry za wczesną porę, ale mam do ciebie małą prośbę.
07:52Proszę.
07:53O, cześć kochanie.
07:55Mamuś?
07:56Co ty tu robisz?
07:57Szukam Jerzego.
07:58Z tego co wiem jest na bloku.
07:59A, no tak.
08:00Coś wspominał.
08:01A, no tak.
08:02Coś wspominał.
08:03No, tylko mi nie mów, że go znowu sprawdzasz.
08:04No nie, nie sprawdzam, ale...
08:06Widzisz córeczko, moje małżeństwo przeżywa chyba poważny kryzys.
08:23O, as...
08:25Który to już z kolei?
08:26Nie, a tym razem nie przesadzam.
08:28Jerzy już nie jest taki jak kiedyś.
08:30Odpuszcza, zapomina.
08:32No, w tym wieku to już chyba każdemu się może zdarzyć.
08:35No, wiesz.
08:36Mnie to nie bawi.
08:38A Jerzy zapomniał o moich urodzinach.
08:44A może kobieta w moim wieku nie powinna już ich obchodzić?
08:47Bo nie ma się z czego cieszyć.
08:49Nie, no co?
08:50Ty, mamuś, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, naprawdę.
08:54A teraz bardzo cię przepraszam, ja już muszę do pracy.
08:56No tak, tak, jasne, oczywiście.
08:59O, ja bym zapomniała okulary Jerzego.
09:03Tak się śpieszył, że zostawił je w domu. Przekażesz mu?
09:05Tak, tak, oczywiście.
09:06Ja lecę, bo jestem już spóźniona z otwarciem makarenki.
09:09Mhm.
09:10Ale wiesz, w tym wieku pamięć już nie taka jak kiedyś.
09:20No, proszę.
09:23Nasz Jakub i nasze polskie góry.
09:26Fajnie, nie?
09:27Pojechał przewietrzyć głowę.
09:29Mhm.
09:30O, o wieku mowa.
09:32Cześć, Kubuś.
09:33Sorry, dopiero złapałem zasięg.
09:34Widziałem zdjęcia.
09:35Jesteś pewny, że to villa tego faceta?
09:37Jego villa, garaż na cztery samochody i dobrze prosperująca finansowo firma.
09:43Więc nasz klient miał rację.
09:45Brat nieźle go wystawił.
09:47Ogarniesz temat dalej?
09:48Tak, tak, jasne.
09:49Mam namiar na tego notariusza, który wystawi mu na lewo tę umowę.
09:54Niedługo się z nim spotkam.
09:56A ty tam powiedz jak tam, jak w górach.
09:58Jak te nasze Tatry?
09:59Dalej takie wysokie?
10:00Wyższe niż zapamiętałem.
10:02W dodatku Martyna nie wie co to litość.
10:11To ja nie wiedziałem, że wy tam razem jesteście.
10:17Dobra, słuchaj, wiesz co, to ja w takim razie, jak będę coś więcej wiedział, to się odezwę, dobra?
10:21Na razie, hej!
10:22Fajnie, że Kuba ma towarzystwo, co?
10:26Mhm.
10:27Myślisz, że oni są parą, czy nie?
10:32Nie, po prostu się chyba przyjaźnią.
10:35Zresztą to nie jest nasza sprawa.
10:37Jadę do pracy i będę miał po drodze, to cię podrzucę, dobra?
10:40Mhm.
10:52Wszystko w porządku?
11:00Tak, myślę po prostu o tej sprawie.
11:05Tego faceta, o którym gadałeś z Jakubem?
11:07Tak.
11:10Starszy brat chciał pomóc młodszemu w sprzedaży dom.
11:13Sprzedał mu ten dom, po czym zniknął na jakiś czas z gotówką, zostawił mu tylko list, że jego firma upada, wpadł w długi, a te pieniądze mu uratują życie.
11:24A kłamał brata.
11:28No i mój klient przez przypadek dowiedział się, że braciszek mieszka w Warszawie, ma się całkiem dobrze, a firma naprawdę dobrze prosperuje.
11:37Brat może zrobić coś takiego bratu.
11:41I to przez pieniądze.
11:44A właśnie, oddałeś pieniądze Olkowi, który pożyczył do mną wesele?
11:50Połowę, a co?
11:52Nie, nie, nic tak pytam.
11:55O, tu.
11:57Tu możesz mnie wysadzić.
12:01Dobra, to do wieczora.
12:04Pa!
12:05Teren czysty, wchodź.
12:14Proszę, mama uznała, że nie możesz się bez nich obejść.
12:17A, dzięki.
12:19Powiedz mi, bardzo zła jest na mnie?
12:21W skali od jednego do dziesięciu?
12:22Jedenaście.
12:23Dokładnie.
12:24A, no to świetnie, to znaczy, że niczego się nie domyślam.
12:27Tak jest.
12:28A co z cateringiem?
12:29Zamówione, tak jak prosiłeś, z tej greckiej knajpki, tej jej ulubionej.
12:32Aha.
12:33A, zamówiłam też tort, będzie o 18.00, ja to wszystko przygotuję po bracie do domu.
12:37A Ole kupił wczoraj chyba 100 na balonów.
12:40Po pracy jadę odebrać prezent i prosiłem, żeby wy grawerowali tam, wiesz, taki napis, no.
12:47O, wieży.
12:48No co?
12:49Czekaj, przepraszam, ktoś dzwani akurat.
12:52Iwona.
12:53Ale nie odbieraj, no co ty zwariowałeś?
12:55Musimy się trzymać planu.
12:57A poza tym jesteś przecież na bloku.
12:59Halo.
13:00O, o, no, to rzeczywiście, ma szację.
13:03I?
13:06Pani Iwona, mamy gdzieś świeczki urodzinowe?
13:08Świeczki?
13:09A po co?
13:11Klient zamówił torcik czekoladowy i chce je zapalić dla swojej dziewczyny.
13:15Romantyczne, prawda?
13:18Bardzo.
13:20Sprawdź na zapleczu, powinny gdzieś być.
13:22Ewa, Ty dzisiaj zamykasz, ja muszę wyjść.
13:27Ja muszę wyjść.
13:28To dla mnie?
13:29Tak.
13:30Przyniosłam Ci kawę i ciasto.
13:43Sama piekłam.
13:44Ale może przeszkadzam.
13:45Na kawę i ciasto w Twoim towarzystwie zawsze znajdę czas.
13:46Zresztą już prawie skończyłem.
13:47Chyba nie ma rzeczy, której nie potrafiłbyś naprawić, co?
13:49Gdzie Ty się z tego wszystkiego?
13:50Gdzie Ty się z tego wszystkiego?
13:51Gdzie Ty się z tego wszystkiego?
13:52Tak.
13:53To dla mnie?
13:54Tak.
13:55Przyniosłam Ci kawę i ciasto.
13:56Sama piekłam.
13:58Ale może przeszkadzam.
14:01Na kawę i ciasto w Twoim towarzystwie zawsze znajdę czas.
14:06Zresztą już prawie skończyłem.
14:09Chyba nie ma rzeczy, której nie potrafiłbyś naprawić, co?
14:14Gdzie Ty się z tego wszystkiego nauczyłeś?
14:20Tu i tam.
14:21Zawsze miałem smykałkę do majsterkowania.
14:24To wspaniale.
14:27Mieć taki talent.
14:29Chyba wykorzystywałeś go też w swojej pracy.
14:33Nie powiedziałbym.
14:35Moja praca była raczej niestandardowa.
14:39Niestandardowa to znaczy?
14:42Dawne dzieje.
14:44Ale masz rację.
14:46Czasem trzeba było użyć sprytu.
14:48Trochę pokombinować.
14:51Bardzo się cieszę na nasz dzisiejszy wieczór.
14:56Mam nadzieję, że nie zmieniłaś z danią.
14:58Nie, nie no, Scott.
15:00Nie mogę się już doczekać.
15:02No.
15:03Ja, ja też.
15:05Doskonały sernik, Olu.
15:08Ty to dopiero masz talent.
15:11Kochani, ja myślę, że to jest po prostu przemęczenie.
15:17Odkąd Andrzej wyjechał, to masz na głowie wszystkie jego sprawy.
15:20To nic dziwnego, że czujesz się przemęczony.
15:22A, tak, tak.
15:23A ja, ja wiesz, nigdy nie czułem się aż tak źle.
15:26No, weź sobie wpisz objawy do internetu i ten, i poczytaj to.
15:31Czytałam.
15:32No i?
15:33No i, wiesz, to wszystko może się odbywać tylko w twojej głowie.
15:37O, no masz, no pewnie.
15:39Jeszcze wariata ze mnie rób, naprawdę.
15:41A, a ja, a ja nie mogę.
15:43Co ja mam, ten, mam skurcze mięśni, mam dreszcze i, o, i nie mogę nawet wyprosto, o, się i, o, wstać też nie mogę.
15:52O, no ładnie.
15:54Zaczyna się od kręgosłupa, kończy na wózku.
15:57Koty, koty, kotka przytargała malutkie takie, no.
16:02Ojej, naprawdę.
16:03Tak, tak, ojej.
16:05Pani Odasiu, co pan taki blidziutki.
16:08Za dwadzieścia minut.
16:10Musisz, musisz ją odzpiekować.
16:12Kama, wydałaś pacjentce złe wyniki badań.
16:15Zobacz, te są z 12 maja, a powinny być z lipca.
16:18Sorry, jestem dziś sama, system mi padł.
16:21Pewno dlatego musiałam coś pomylić.
16:24Dobra, zajmaj się tym.
16:25Może powinnaś zająć się czymś innym.
16:27Zwalniasz mnie?
16:29Natychmiast, na przerwę kawową.
16:31Ale ja nie mogę zostawić recepcji pustej.
16:35Dobra, Klaudia cię zastąpi na chwilę.
16:37Uwiniemy się raz, dwa.
16:38Klaudia!
16:41No i mamy w ogrodzie kocie przedszkole.
16:43Ow, Elvis nie jest tym faktem zachwycony.
16:47O, tabletki nie pomogły?
16:51Mnie już nic nie pomoże.
16:55Nie idę dzisiaj do pracy.
16:57Adaś, nie przesadzasz.
16:59O Boże, ja nic nie czuję.
17:03Zostały mi dni albo tygodnie do pieluch.
17:12Cześć Piotrek.
17:13Słuchaj, mam do ciebie małą prośbę.
17:15Przejmiesz za mnie konsultację z panią Wiśniewską.
17:18Ja muszę zostać w domu zajęć się Adasiem.
17:22Tak.
17:23Sprawa życia i śmierci.
17:25To weź sobie cukiereczka i powiedz, co się dręczy.
17:32Nie wiem, może pomyśleć, że to głupie, ale...
17:36Czasem nadal jestem zazdrosna o Martynę.
17:41A Marcin ma z nią jakiś kontakt?
17:43Nie, nie wydaje mi się.
17:46Ale widzę, że boli go jej związek z Jakubem.
17:52Ale oni nie są razem.
17:55Oni się tylko kumplują.
17:58Serio.
17:59Mnie też skręcało z ciekawości.
18:02Wiesz, że ja lubię wiedzieć co i jak.
18:04Więc przemaglowałam Olka, Olek przemaglował Jakuba.
18:08I oni ze sobą wcale nie sypiają.
18:11Są tylko parą przyjaciół.
18:12Jego słowa.
18:15Ale żeby nie było, to ja nie uważam, że zazdrość jest głupia.
18:19Ja jestem non stop zazdrosna.
18:20Olek ma ze mną przekichany.
18:25No to co?
18:26Jeszcze po jednym i wracamy do roboty?
18:28Nie, ja już nie dam rady.
18:30Wole jabłko.
18:32Okej.
18:33Dobrze, czyli czternasta.
18:40Do widzenia.
18:41Dzień dobry.
18:43Dzień dobry.
18:44Dzień dobry.
18:45Dzień dobry.
18:46Dzień dobry.
18:47Dzień dobry.
18:48Pani Ola.
18:49Tak, tak, pamiętam.
18:50Tak.
18:51Tak, pamiętam.
18:52Tylko...
18:53Miał ostatnią deską ratunku.
18:56Rozumiem.
18:57Postaram się pomóc, jak tylko będę potrafił najlepiej.
18:59Dziękuję.
19:00Chodzi o prześledzenie tego życiorysu.
19:02Tak, tak, tak.
19:03Dobrze.
19:04To ja dostarczę Pani taki raport pod koniec tygodnia, bo ja teraz muszę wyjść.
19:08Proszę Pana, ja mam dzisiaj spotkanie.
19:11Ja nie wiem, jak ono się skończy.
19:14Rozumie Pan, no krew nie woda.
19:17Ja nie będę na główkę skakać do pustego basenu.
19:27Zadam Pani kilka pytań.
19:29Proszę.
19:30Pytań?
19:32No...
19:33Proszę.
19:41O, właśnie.
19:42Te karteczki.
19:45Coś pomyliłam?
19:47Nie, właśnie, genialne.
19:48Jakbym cię mógł prosić, to przygotowuj mi tak każdą dokumentację.
19:52Okej.
19:54Nie mogę się dodzwonić do Marcina.
19:56Tak, Kuba wyjechał i Marcin ma urwanie głowy.
20:00Co się stało?
20:01Nie, nic.
20:03Kolek, przepraszam bardzo, ale mamy bardzo pilny przypadek.
20:08O, dzień dobry, a co to się stało?
20:11Ostre zwyrodnienie kręgosłupa.
20:13W najlepszym wypadku.
20:14O, i pacjent nawet sam się zdiagnozował.
20:18No to chyba od razu na stół.
20:20Przepraszam.
20:21Ej, super te karteczki.
20:24Już znalazłem kupca na ten dom i bardzo by mi zależało sfinalizować te transakcje jeszcze w tym miesiącu.
20:33Bez zgody współwłaścicielki tej nieruchomości może pan sprzedać tylko swój udział.
20:43Ale ja to wszystko wiem, tylko chodzi o to, że ja finansowałem cały dom, remont też sfinansowałem cały, a moja siostra mieszka już naprawdę bardzo długo za granicą i ona w ogóle się tym domem nie interesuje.
20:55I tak sobie pomyślałem, że może by pan podsunął jakieś inne rozwiązanie.
21:17Rozumiem w czym rzecz, ale w mojej kancelarii takie praktyki nie są stosowane.
21:22Nie, to ja w ogóle nawet nie śmiem o to prosić zupełnie.
21:27Po prostu mój bardzo dobry kolega Dominik Majewski wspominał, że przyszedł do pana z podobnym problemem.
21:40Mogę zerknąć na tę umowę, choć to jeszcze mnie do niczego nie zobowiązuje.
21:45Ależ oczywiście.
21:47Ale rentgen jest czysty, na USG też niczego nie widać, no wszystko jest w porządku.
21:53No niemożliwe. A rezonans, tomografia? No mój kręgosłup wymaga specjalistycznych badań.
21:59Ale z medycznego punktu widzenia nic na to nie wskazuje.
22:02Ale ja się źle czuję.
22:04Rozumiem, ja tego nie kwestionuję, tylko mówię, że objawy możliwe, że są psychosomatyczne.
22:10Słucham?
22:12No psychosomatyczne. Mają podłoże psychiczne, nie fizjologiczne.
22:18Mogą być wynikiem stresu, nerwicy lękowej.
22:22To z kolei prowadzi do nadinterpretacji objawów.
22:25Pojawia się efekt domina.
22:27Jakby reasumując, twój kręgosłup jest zdrowy.
22:30O!
22:32I wszystko z nim w porządku.
22:34Natomiast...
22:36Tobie możliwe, że przydałyby się jakieś wakacje.
22:45Przepraszam.
22:51Cześć brat.
22:53No cześć braciszku, dzwoniłeś, co tam?
22:55Słuchaj, sprawę mam do ciebie.
22:58Pytanie właściwie.
23:00No to wale, co ci trzeba?
23:02Wiesz co, ale to jest na dłuższą rozmowę, także zadzwonię kiedy indziej, dobra?
23:08Oddzwonię, na razie, cześć.
23:16A co ty się już zbierasz?
23:17Tak, wiesz co, muszę jechać do domu,
23:19odebrać catering i przygotować wszystko na wieczór.
23:22Ty dasz radę się wyrwać wcześniej?
23:25Bo mama ma być u nas o 19.
23:27Mhm.
23:29Ale gdyby jednak przyjechała wcześniej, to...
23:33No to wiesz, ty musisz jakoś odwrócić jej uwagę.
23:35To będzie twoje bardzo ważne zadanie.
23:37Poradzisz sobie?
23:39Spróbuję.
23:40No bo wiesz, liczę na ciebie.
23:46Zapraszam.
23:47Dziękuję bardzo.
23:49To jak? Podcinamy?
23:53No właśnie nie. Chciałabym coś innego, nowego.
23:57Takiego odjechanego, z pazurem.
23:59No...
24:01Wie pani, no...
24:02Jakąś taką grzyweczką, jak u pani.
24:04Albo kolor.
24:05Żeby tak było inaczej, odważnie.
24:08No.
24:09Proponuję pasemka.
24:11Pasemka?
24:12Dobrze.
24:13No w sumie mogą być pasemka.
24:14Tylko takie fajne, młodzieżowe.
24:16Wie pani, żeby nie wiało nudą.
24:17No jasne.
24:18I nie trąciło myszką.
24:19No jasne.
24:20I nie trąciło myszką.
24:21A wreszcie odzwaniasz.
24:47Tak, przepraszam się, Iwonko, naprawdę.
24:49Ale wiesz, miałem dziś dwie operacje.
24:52A poza tym wypadł mi taki nagły wyjazd służbowy.
24:56Wyjazd?
25:00No tak, tak. Przepraszam jeszcze raz, ale...
25:03Profesor Ziębiński poprosił mnie o taką pilną konsultację.
25:07I to w Krakowie.
25:09No ale szkoda, bo mam dla ciebie małą niespodziankę.
25:13Naprawdę nie znajdziesz chwili, żeby się ze mną zobaczyć.
25:16Będę wieczorem u dzieci. Obiecałam, że zajmę się Boryskiem.
25:19Młodzi chcą skoczyć do kina.
25:21Tak, no ale niestety mam pociąg o 19.
25:25Z tym, że postaram się wpaść na chwilę.
25:28O, wspaniale.
25:30Przygotuj się na mocne wrażenia.
25:32No, to pa, pa.
25:36Pa.
25:37Spokojnie, kochanie. Pamiętaj, że to wszystko w twojej głowie.
25:42Pani Adasiu, co doktor powiedział?
25:46No oś, najśmieszniejsze jest to, że nic nie powiedział.
25:49Wszystko w porządku, pani Olu. Badania wyszły bardzo dobrze.
25:52O, chwała Bogu.
25:54Ojej, a pan Marcin się nie odzywa.
25:57Chyba ma dla mnie złe wiadomości.
25:59Ja nie wiem, co mam robić, czy odwoływać tę randkę, czy co.
26:03Sylwia, chodź na chwilę.
26:04Pani Sylwio, pani Sylwio, no co by pani zrobiła na moim miejscu?
26:09Proszę, proszę mi doradzić.
26:21Jera się zmienił przez te lata.
26:23Rozmawiałem z notariuszem, który załatwił panu bratu sprzedaż tego domu.
26:32Nagrałem całą rozmowę.
26:34O, i co teraz?
26:36Prokuratura.
26:40Ma pan rodzeństwo?
26:41Brata.
26:44Nie mogę uwierzyć, że Dominik dałbym sobie rękę za niego uciąć.
26:48Gdyby ktoś kiedyś powiedział mi, że tak mnie oszuka...
26:51Rozumiem.
26:55Dziękuję, jeszcze w tym tygodniu złożę zawiadomienie do prokuratury.
27:00A ja panu wyślę te materiały audio mailem, dobrze?
27:04Bardzo dziękuję.
27:21No cześć, mamo, co tam? Dzwoniłaś?
27:27Córciu, byłam w tym nowym salonie obok waszego domu.
27:31No i mam do ciebie pilną sprawę.
27:32Nie?
27:33Na szczęście jesteś już chyba w domu, bo widziałam twój samochód.
27:36Mamo, a...
27:37O, jesteś, dobrze.
27:39Jezu Chryste, mamo!
27:40Co?
27:42Boże!
27:43Aż tak źle?
27:44No...
27:46Wiesz co, no to...
27:47Może nie, że...
27:48Ale...
27:49Nie, że źle.
27:50A co tu właściwie się dzieje?
27:51Jak to co?
27:52No przecież twoją rodzinę miałaś być o dziewiętnastej.
27:55Tak?
27:56Czekaj, pewnie catering.
27:57Dzień dobry, catering dla Tami.
27:58Dzień dobry, dzień dobry.
27:59Super, dziękuję bardzo.
28:00Dziękuję, do widzenia.
28:01Będą goście?
28:04No będą.
28:07Borys!
28:08Borys!
28:09To ja babcia.
28:11No przecież to babcia, Borysku.
28:12No?
28:13Babcię nie poznajesz?
28:14Borys!
28:15Dobrze, mamo, wiesz co...
28:17Poczekaj, nie przejmuj się.
28:18My to zaraz...
28:19Uśmień sobie może.
28:20Zaraz coś zaradzimy.
28:24Kama?
28:26Cześć.
28:27Wiesz co, bo my tutaj mamy taką awarię.
28:29Ja bardzo potrzebuję twojej pomocy.
28:31Bardzo potrzebuję, żebyś przyjechała szybciej.
28:37Rozmawiałam...
28:39Pani...
28:40Pani Sylwio.
28:42Rozmawiałam z panem Marcinem.
28:44Ja już wiem, kim jest Mirek.
28:49On jest...
28:52emerytowanym policjantem.
28:54Hmm, no to w takim razie może pani iść na tę swoją randkę?
28:57Ja?
28:59Zgliniarze?
29:00A dlaczego nie?
29:01Lepiej z przestępcą?
29:04Kto jest przestępcą?
29:05Ja.
29:07A Mirek...
29:09był policjantem.
29:11A...
29:14Ja rozumiem, że zawód policjanta nie kojarzy się pani najlepiej, ale pan Mirek wygląda na miłego i uczciwego faceta, więc może niekoniecznie pani go tak źle ocenia.
29:24Właśnie...
29:26Właśnie o to chodzi, że on jest uczciwy.
29:28No to zaraz, to ja już nic nie rozumiem.
29:30No jak no, czy ktoś uczciwy może prawdziwie pokochać kogoś, kto był na bakier z prawem?
29:36A co jeżeli Mirek nie zaakceptuje mojej skomplikowanej przeszłości?
29:41Pani Olu, jeżeli jakiś mężczyzna nie zaakceptuje pani takiej, jaka pani jest, to on jest przestępcą.
29:49Czyli...
29:51Czyli powinnam iść na tę randkę?
29:54No pewnie...
29:55No pewnie, no...
30:01Borysek, babci nie poznał.
30:03A, mogło być gorzej.
30:05A widzisz, córeczka, wcale nie jest tak źle.
30:07Kama, jeżeli potrzebujesz czegokolwiek, farby albo nożycze...
30:10Wszystko mam.
30:12Ok.
30:13To co pani Ewanko?
30:14Zaczniemy od tych...
30:16...pastek.
30:17No, oddaję się w swoje ręce.
30:41When I couldn't cope, I always kept up hope.
30:49Somehow I knew, that you were there, you're what I need the most.
30:59W życiu nie wyglądałam lepiej po wyjściu...
31:03Wszystkiego najlepszego!
31:06Zdążyłeś.
31:13Nie było żadnego wyjazdu.
31:15Chcieliśmy ci zrobić niespodziankę.
31:17A ja ją prawie zepsułam.
31:19Zobacz, jeszcze.
31:21Barys jak ci namalował taką laurkę.
31:23Portret.
31:23No wspaniały portret.
31:26Dziękuję Wnosiu.
31:28Mój kochany śliczny.
31:29Mam nadzieję, że ci się spodoba.
31:34Przepiękne.
31:35A zobacz z drugiej strony.
31:36Kocham cię Iwonko.
31:42I pamiętaj, nigdy się nie zmieni.
31:47O, dzień dobry.
31:48Cześć.
31:49O, dzień dobry.
31:51Ja tylko na momencik zabieram kamę i uciekam.
31:54Nie, zostajesz na imprezie.
31:56Zobacz, co tu się dzieje.
31:58Zobacz, to ja.
31:58O, widzisz?
32:00Podobno jest to, dziękuję.
32:02Dwie krople wody.
32:03Dwie kroku.
32:08Dwie kroku.
32:10Don't put it off till tomorrow
32:13Cause you can't take it with you when you go
32:16I know some folks save all their money
32:20And they'll never wanna spend that dough
32:23But it might be wise to consider
32:26That you can't take it with you when you go
32:30Hey, don't wait too long
32:33Or you'll be gone
32:34And you can't take it with you when you go
32:40O, dzień dobry
32:49Dzień dobry
32:51Zastałem Olę?
32:54Proszę, bardzo proszę, proszę
32:57Jest i pani Ola
32:59Olu, wyglądasz olśniewająco
33:05Ojej, ojej
33:07To dla mnie?
33:08Ojej
33:09Ja może wstawię do bazonów, tak?
33:12Mam nadzieję, że lubisz włoską kuchnię
33:14Tak, ja uwielbiam
33:17Zarezerwowałem stolik w restauracji
33:20Prowadzonej przez rodowitych Włoch
33:22O, to świetnie
33:25Pani Adasiu, nie czekajcie na mnie z kolacją
33:29Wrócę późno
33:31Myślisz, że powinniśmy za nimi pojechać?
33:44Tak na wszelki wypadek?
33:45Jedź, jedź
33:46Ja już mam dosyć mianczenia na dziś
33:48A
33:49Dziękuję
33:59Co to jest?
34:01Pieniądze pożyczyłeś mi na wesele
34:04I bez tego z Kamu byśmy sobie nie poradzili
34:06Marcin, no czym ty mówisz, jakie pieniądze?
34:08Ja ci nic nie pożyczałem
34:09No nie, no jak, no
34:10Pożyczyłeś mi na wesele
34:12Połowę ci już oddałem, teraz odaję ci połowę
34:13Marcin, co jest?
34:15Ty masz coś z pamięcią?
34:16Co?
34:16No nastaraś, ci się pieprzy
34:18Czekaj, ty
34:19Może ja cię do neurologa umówię, co?
34:24Dziękuję bracisze
34:25Dziękuję ci bardzo
34:26No widzisz, potrzebujesz urlopu
34:29Nie, nie, nie
34:30Daj spokój, dopiero co wróciłem z podróży poślubnej
34:32Ja potrzebuję urlopu
34:34Mam takiego gościa, składałem mu ostatnio kolano
34:37Ma agroturystykę w Bieszczadach
34:39I organizuje takie wyprawy motocyklowe, wiesz
34:43Moglibyśmy wyskoczyć we dwóch
34:45Jak za starych, singielskich czasów
34:47Tylko musisz żony zapytać
34:52Nie, no to tylko powiem, o której wyjeżdżam
34:56No i tyle
34:57Spokojnie, przecież ja też jeszcze muszę pogadać z Anetą
35:00Gidzijmy
35:02Gidzijmy
35:04Gidzijmy
35:18Słysze
35:19Gidzijmy
35:21W nocy
35:25Spokojnie
35:26Seria
35:27Spokojnie
35:29Czytasz?
35:34Mhm.
35:35Ciekawe?
35:36Mhm.
35:40Wiesz, że byłem święcie przekonany, że ja już się więcej nie podniosę?
35:46No, to niesamowite, co potrafi ludzki umysł.
35:49No to może tym bardziej powinieneś się dzisiaj wcześniej położyć, żeby odpocząć po tej ciężkiej nocy?
35:54No nie, ale wiesz, ja już się dobrze czuję.
36:02I mogę ci to udowodnić.
36:05O, nie, nie, nie, nie, Adaś.
36:06Pamiętasz, co mówił lekarz, że powinieneś wypoczywać?
36:09Zresztą ja też muszę trochę odpocząć, bo ty i pani Ola potraficie tutaj rozchulać niezłe zamieszanie.
36:16A gdzie ty idziesz?
36:18Idę wziąć długą, relaksującą kąpiel.
36:21To ja idę z tobą.
36:22Sama.
36:22Zalecenie od mojego lekarza.
36:26Zaraz, od jakiego lekarza?
36:34Swoją drogą, to ja tak chciałabym zobaczyć, jak wyglądałaś, bo nie musiałoby się bo aż tak źle, co?
36:41Było koszmarnie.
36:43Na wszelki wypadek zrobiłam dokumentację, żeby następnym razem, zanim wpadnę na równie głupi pomysł, zekrząć sobie.
36:49Pokaż.
36:51Ale...
36:51Pokaż.
36:53Będziesz żałować.
36:54Różne w życiu rzeczy już widziałam.
36:57Pokaż.
36:58Ale uprzedzałam.
36:59No daj.
37:02O.
37:07Żałuję.
37:07Jak to nie przyjął pieniędzy? Przecież to duża suma.
37:16No wiesz jaki jest to, jak jest uparty.
37:19Zresztą mam ogromne szczęście, że mam takiego wspaniałego brata.
37:23Szymek odbierzesz?
37:29Cześć synek, co tam?
37:30Tato, zabierzesz nas w sobotę na rowery? Tak jak obiecałeś.
37:34Tak jak obiecałem.
37:35A będę mogła też pojechać z wami?
37:37No pewnie, super.
37:39Pa, pa to.
37:40Pa, kama.
37:40Pa.
37:41Pa.
37:41O, muszę kilka wiadomości od Jakuba.
37:46Jak dzisiaj rozmawiałem z nim o tej sprawie, to mi się pochwalił, że z Martyną zdobyli rysy.
37:52A co, by są jakieś zdjęcia?
37:59Co tak posmukniałeś?
38:03Nie, no nic.
38:08Jestem po prostu posmęczona.
38:11Dzięki.
38:25Przedeć sobie spowkuję.
38:41Pani Cylio, Pani Adasiu, wróciłam.
38:48Dłużsiu, pani, pani Orla, wszystko w porządku.
38:50Ale nawet lepiej. Pocałował mnie.
38:54Boże, Boże, życie jest piękne.
38:58Opowiedzieć wam, jak było?
39:00Tak, ze szczegółami.
39:01Nie, nie, dziękujemy.
39:01Więc było cudownie.
39:03Ten pocałunek taki romantyczny, delikatny.
39:07Poczułam się tak, jakby na moim policzku wylądował motyw.
39:13A, naprawdę.
39:16Aha.
39:18Boże, Boże.
39:37Kochanie, to ile ty będziesz tam siedzieć pod tym prysznicem? Co? No.
40:02Mam nadzieję, że zostawiłaś mi trochę ciepłej wody.
40:32Wszystko w porządku?
40:35Tak.
40:36Mówiłam ci, że jestem zmęczona.
40:40Przecież widzę, że coś jest nie tak.
40:48Chodzi o Martynę, hm?
40:52Pytasz, czy jestem o nią zazdrosna?
40:56Nie, nie jestem.
40:57Ale myślisz, że ja jestem zazdrosny o Jakuba i o Martynę.
41:03A nie jesteś?
41:04Nie.
41:06Czy jest mi całkowicie obojętna?
41:08Też nie.
41:16Come on.
41:17Chodzi o to, że...
41:18że frustruje mnie to, że ona jest cały czas w moim życiu.
41:21Że ja chcę zamknąć tę swoją traumatyczną przeszłość,
41:23a nie mogę, bo ona cały czas się pojawia.
41:27Ja już szczerze nie potrafię.
41:32Jestem szczęśliwy.
41:35Kocham cię.
41:36Mam wszystko, czego pragnę.
41:40Wierzysz mi?
41:50Wierzę.
41:51Wierzę.
42:01A ty wiesz, że Borys to był w takim szoku, że babci nie poznał?
42:05Czy by mu jakaś trauma z tego nie została?
42:07A to jest ciekawe, czy jak ja będę miała tyle lat co mama?
42:12To też będę tak szaleć.
42:13Jezu, mam nadzieję, że nie.
42:17Ale tak naprawdę to ja jej się wcale nie dziwię.
42:20Faceci to może tak tego nie odczuwają, ale czas jest naprawdę bezlitosny dla kobiet.
42:24Ja zresztą, ała, ja zresztą też już to zaczynam odczuwać.
42:28Tak?
42:29I gdy jak?
42:30Pokaż.
42:31No wiesz, no jakieś pierwsze zmarszczki, pierwsze, auć, jakieś pierwsze siły włosy.
42:38Skóra też kiedyś była taka jędrna, a teraz to już gdzie nie gdzie.
42:42Póki co to widzę, że z mózgiem coś jest nie najlepiej, bo jeśli chodzi o ciało,
42:47mnie na przykład podoba się coraz bardziej.
42:50Mhm.
43:11Już teraz obejrzyj nowy odcinek na m jak miłość tvp.pl
43:20W kolejnym odcinku serialu.
43:22Aaa, mamy nowego sąsiada.
43:23Ciekawe, kto się wprowadza do domu po wieśku.
43:26Pójdę do tego szpitala, zrobię badania i pewnie i tak okaże się, że wszystko w porządku.
43:29Tylko proszę cię, nie wygadaj się.
43:31Mogłaś mnie uprzedzić o tym, że będziemy mieli gości.
43:33A kto wpadł?
43:34No Adam.
43:35Z całą rodzinką.
43:36Jak to na weekend?
43:37Takie nagłe skoki ciśnienia są alarmujące.
43:39Musimy bardzo szczegółowo obejrzeć pani Aortę.
43:42Lenka, otwórz bramę, zaraz przyjedzie karetka.
43:44Adasz, mam wstrząs po ugryzieniu szerszenia.
Be the first to comment