- 1 week ago
Category
馃摵
TVTranscript
00:00DZI臉KI ZA OBSERWACIE
00:30Nie trzeba.
00:31Trzeba. Ci艣nienie 190 na 120. Prawie pan zemdla艂.
00:35Kiedy to by艂o?
00:3710 minut temu. Sam pan m贸wi艂.
00:40Min臋艂o 10 minut. Polepszy艂o mi si臋.
00:43Hej, kierowca. Zatrzymaj si臋. Mieszkam tu blisko.
00:47呕adne takie. Musimy zawie艣膰 pana do szpitala.
00:52Petrowicz, co robisz?
00:54Trzymaj. To za podw贸zk臋.
01:03No bierz. Kup sobie sukienk臋.
01:07Albo lepiej bilet na najbli偶szy poci膮g do Lwowa.
01:10Serioznie?
01:10Powa偶nie?
01:33To co? Jedziemy?
01:35Jeszcze co by艂o?
01:45Co to by艂o?
01:46Kolejny symulant w mundurze.
01:49Dobrze, 偶e nie kaza艂 si臋 zawie艣膰 na lotnisko.
01:51No co?
01:54Na poprzedniej zmianie w艂a艣nie tak by艂o.
01:56Wszyscy uciekaj膮.
02:00Gdzie si臋 pchasz?
02:02M贸wi膮, 偶e b臋dzie wojna.
02:04Wojna?
02:05Ameryka艅ski wywiad m贸wi, 偶e 16 lutego Rosja nas napadnie.
02:10Przecie偶 to pojutrze.
02:13Tak.
02:16Wojskowi, urz臋dnicy i policja nie mog膮 bra膰 urlopu i wyje偶d偶a膰 z kraju.
02:20A teraz w resorcie my艣l膮, 偶e ten kapitan mia艂 zawa艂.
02:25Czy co艣 takiego, skoro zabra艂a go karetka.
02:29Posiedzi tydzie艅 za granic膮.
02:31A jak nic si臋 nie zacznie, to wr贸ci i za艂atwi sobie zwolnienie.
02:35A je艣li si臋 zacznie, a on nie wr贸ci?
02:43My艣lisz, 偶e si臋 przejmie?
02:44Wa偶ne, 偶e b臋dzie 偶y膰.
02:45A ty jak my艣lisz? B臋dzie wojna?
02:54Ja my艣l臋, 偶e trzeba przestrzega膰 zasad.
03:00Jakich zasad?
03:03艁ap贸wki dzielimy por贸wno.
03:05Ja, nadzieja.
03:31Jak 艂adnie pachnie.
03:52Nawet si臋 ciesz臋, 偶e nie by艂o miejsc w naszej restauracji.
04:03Ty gotujesz najlepiej.
04:05Kto by pomy艣la艂, 偶e 14 lutego wszystkie stoliki b臋d膮 zaj臋te?
04:09Daj ju偶 spok贸j.
04:12Tym bardziej, 偶e twoja mama ma zmian臋.
04:14Mieszkanie mamy dla siebie.
04:16Dobrze si臋 z艂o偶y艂o.
04:17A to nie twoja ciocia Wiera tak u艂o偶y艂a zmiany?
04:26Wiesz co?
04:27Nie jestem taki g艂odny.
04:30Kolacja mo偶e poczeka膰.
04:38Co艣 nie tak?
04:39To prawda, 偶e pojutrze mo偶e by膰 wojna?
04:49Bo偶e, ale wymy艣li艂a艣?
04:51Jaka wojna?
04:52A ameryka艅ski wywiad?
04:54To wszystko polityka.
04:56Mamy XXI wiek.
04:58Teraz konflikty rozwi膮zuje si臋 inaczej.
05:01Naprawd臋?
05:02Naprawd臋?
05:03Spokojna g艂owa.
05:04Ile razy mam prosi膰, 偶eby艣 zdj臋艂a to zdj臋cie?
05:26Daj spok贸j.
05:28Tak mi dobrze.
05:30To przecie偶 tylko pasza.
05:32Tylko pasza.
05:34Mieszka艂 obok i nic was nie 艂膮czy艂o.
05:38No tak.
05:40Czemu si臋 wkurzasz?
05:41Bo jeste艣 doros艂a.
05:43Masz ch艂opaka.
05:44A pasza jest na S艂owacji,
05:45wi臋c czemu ma si臋 na mnie gapi膰 ze zdj臋cia,
05:47gdy jeste艣my razem?
05:50Dobrze.
06:04Tak normalnie?
06:10Tak lepiej?
06:12Normalnie.
06:12Tak.
06:16Mo偶e zosta艅 jeszcze.
06:18Mama i tak przyjdzie dopiero rano.
06:22Musz臋 si臋 przygotowa膰.
06:24Poci膮g jest wcze艣niej.
06:25Fakt.
06:26Zapomnia艂am, 偶e zrobi艂e艣 mi niespodziank臋 na walentynki i jedziesz sam w Karpaty.
06:32Jak mo偶esz.
06:34Proponowa艂em, 偶eby艣 jecha艂a ze mn膮.
06:36Tata da艂by pieni膮dze.
06:37Nie chc臋 jecha膰 za pieni膮dze twojego taty.
06:39I kto mi da urlop, co?
06:42To akurat nie problem.
06:44Co ty robisz?
06:49Dzwoni臋 do cioci.
06:50Niech ci da urlop.
06:52Przesta艅, nie trzeba.
06:54Czemu?
06:55Jeszcze nie 艣pi.
06:57Ale jak teraz wezm臋 urlop,
06:59to potem b臋d臋 pracowa膰 ca艂e lato.
07:03A mo偶e lubi臋 bardziej ni偶 narty.
07:07A, no tak, Portugalia.
07:11My dwoje nad oceanem,
07:13ciep艂y wiatr rozwiewa twoje w艂osy,
07:16s艂o艅ce, palmy.
07:22No tak, to moje marzenie.
07:25Marzenia musz膮 si臋 spe艂nia膰.
07:29No dobra, jest moja taks贸wka.
07:32Lec臋.
07:35To cze艣膰.
07:43Putin ma teraz na biurku plan wojny z Ukrain膮.
07:51Tym razem Ameryka, Europa i Ukraina zgodnie przyznaj膮,
07:54偶e jest mo偶liwo艣膰 pe艂noskalowej wojny w Europie.
07:58Rosja koncentruje wojska na Bia艂orusi,
08:00zw艂aszcza w obwodach brzeskim i homelskim.
08:04Jednostki wyposa偶one w rakiety Iskander
08:06i samoloty szturmowe Su-25
08:08gromadz膮 si臋 w trzech miejscach
08:10w pobli偶u granicy rosyjsko-ukrai艅skiej.
08:13Ukraina przygotowuje si臋 na ka偶dy scenariusz,
08:16rozlokowuje wojska obrony terytorialnej
08:19i prowadzi 膰wiczenia z broni膮 defensywn膮.
08:21Rosja mo偶e zacz膮膰 inwazj臋 w ka偶dej chwili
08:24i w ka偶dy spos贸b.
08:24Zdj臋cia w ka偶dej chwili.
08:54DZI臉KI ZA OBSERWACIE
09:24DZI臉KI ZA OBSERWACIE
09:54DZI臉KI ZA OBSERWACIE
10:24DZI臉KI ZA OBSERWACIE
10:54DZI臉KI ZA OBSERWACIE
11:24DZI臉KI ZA OBSERWACIE
11:55S膮siedzi zabieraj膮 mnie autem, ale nie chc膮 Moniki.
11:58M贸wi膮, 偶e maj膮 alergi臋 na koty.
12:00Prosz臋, we藕 j膮.
12:02Zajmij si臋 ni膮.
12:03Ja was du偶o prosz臋, we藕mijcie i przygl膮d藕cie za niej.
12:06Ale ja, chyba 偶e mama, dzi臋kuj臋, Bo偶e, gdyby nie wy...
12:12S艂oneczko, ja wr贸c臋, s艂yszysz? Wr贸c臋.
12:17Dzi臋kuj臋.
12:19To nakarm臋.
12:22Potem jeszcze wy艣l臋.
12:24Nakarmi膮 i pog艂asz od czasu do czasu.
12:26Niech was B贸g chroni.
12:33Niech was B贸g chroni.
12:33Niech was B贸g chroni.
12:34Cze艣膰, Monika.
12:48Monika.
12:50Opa, a co jeszcze takie?
12:51A co to?
12:52Ciocia Ira prosi艂a, 偶eby si臋 ni膮 zaj膮膰.
12:55Ciocia Ira poprosi艂a.
12:56Aha.
12:57Skoro prosi艂a, to si臋 zajmiemy.
13:02O, gdzie艣 daleko, nie b贸j si臋.
13:16No dobrze, musz臋 jecha膰.
13:19Nie wytrzymam tu sama do poci膮gu.
13:23Lepiej pojad臋 z tob膮.
13:25To biegiem.
13:26Zbieraj si臋.
13:28Podobno autobusy nie je偶d偶膮.
13:30A ciebie pewnie trzeba nakarmi膰, co?
13:49M艂oda!
13:50Dobry dzie艅.
13:51Dzie艅 dobry.
13:53Co ty tu robisz?
13:54To nie twoja zmiana.
13:57Twoja te偶 nie.
14:00Nie mog臋 siedzie膰 w domu w taki czas.
14:03A ty gdzie si臋 wybierasz?
14:06Mam poci膮g o trzeciej.
14:08Te偶 nie mog臋 siedzie膰 w domu.
14:14Tak.
14:16Pracy, a gdzie mam by膰?
14:19Nic mi nie jest.
14:21A tobie?
14:21Nie mam poj臋cia, co macie robi膰.
14:25Niech Andri decyduje.
14:27Tylko nie udzielaj mu rad, dobrze?
14:31Na razie.
14:32Dru偶ina.
14:33呕ona dzwoni艂a.
14:36Obudzi艂a mnie rano, wytrzeszcza oczy.
14:39Wstawaj, wyje偶d偶amy.
14:40A gdzie ja pojad臋?
14:42No gdzie?
14:45Ona pojecha艂a.
14:47Siostrzeniec j膮 zabra艂.
14:49Teraz stoj膮 na stacji benzynowej i nie wiedz膮, gdzie jecha膰.
14:53A, biedny Andri.
14:54Ma trzy baby na g艂owie.
14:56Dziwne.
14:58Prawie rok pracujemy, a nie wiedzia艂am, 偶e masz 偶on臋.
15:02呕on臋 i c贸rk臋 i wnuczk臋.
15:05Chocia偶 c贸rka i wnuczka mieszkaj膮 w Kijowie.
15:08Skoro ju偶 przysz艂a艣, to chod藕my.
15:11Chod藕my.
15:12Chod藕my.
15:12Dzie艅 dobry.
15:30I jak tam, dodzwoni艂a艣 si臋?
15:32Nie odbiera.
15:33Jeszcze spr贸buj臋.
15:37Jedna trzecia ludzi nie przysz艂a na zmian臋.
15:40Jak my艣lisz, z kim dzisiaj b臋d臋?
15:42Z Inajd膮, czy jednak z Dziub臋k膮?
15:45Nie wiem.
15:46Halo?
15:47Olek?
15:48Nareszcie.
15:50Gdzie ci臋 diabli nosz膮?
15:52Kiedy mia艂e艣 mnie zmieni膰?
15:55Dzisiaj mnie nie b臋dzie.
15:56Wyjecha艂em z miasta.
15:58Zabieram rodzin臋 w bezpieczne miejsce.
16:01Zabierasz rodzin臋, a co z moj膮 rodzin膮?
16:04Co ja mam zrobi膰?
16:07Halo?
16:09Olek?
16:10I co?
16:16Roz艂膮czy艂 si臋, 艂ajdak.
16:19Mam dzieci same w domu.
16:22Niech pani jedzie.
16:23Zmieni臋 pani膮.
16:24Naprawd臋?
16:25Tak.
16:26Dzi臋ki.
16:27Lec臋.
16:30Nie藕le, m艂oda.
16:31No pojechali.
16:33To jedziemy.
16:50To gdzie jedziemy?
16:52Walentyniwska 45.
16:54Walentyniwska 45.
16:55To wiem, ale jaki pow贸d wezwania?
16:57Kobieta 50 lat, silny b贸l serca.
17:00Ciekawe.
17:01Jest wojna, a ludzie maj膮 te same choroby.
17:07O co chodzi?
17:09Widzia艂em wczoraj tego policjanta, tego kapitana, co nam wsun膮艂 500.
17:13M贸wi艂 pan, 偶e ucieknie za granic臋.
17:17No i uciek艂.
17:18Siedzia艂 tydzie艅 w Polsce, nic si臋 nie zacz臋艂o.
17:20My艣la艂, 偶e ju偶 si臋 zacznie.
17:22Po co niepotrzebnie traci膰 pieni膮dze?
17:25I wr贸ci艂.
17:27Wczoraj.
17:27Dobry dzie艅.
17:42Dzie艅 dobry, pogotowie.
17:52Dobry dzie艅.
17:53Dzie艅 dobry.
17:55Przepraszam, 偶e nie wysz艂am.
17:57Zupe艂nie nie mam si艂.
18:01Mieszka pani sama?
18:03Z m臋偶em.
18:07Poszed艂 do punktu poboru, a ja si臋 tak zdenerwowa艂am.
18:13M膮偶 zostawi艂 pani膮 sam膮 w takim stanie?
18:17My艣la艂, 偶e tylko udaje, 偶eby go zatrzyma膰.
18:22Niech pani powie, co z niego za 偶o艂nierz.
18:25Najbardziej niebezpieczne narz臋dzie, jakie mia艂 w r臋kach, to 艂opata.
18:30Niczego niebezpieczniejszego za lopat膮, nikoli w r臋kach.
18:41To tak nie w por臋.
18:42Nie trzyma艂.
18:43W porz膮dku, prosz臋 si臋 nie martwi膰.
18:53Zaraz nie m贸wi膰, byd艂o si臋.
18:54Prosz臋 teraz nic nie m贸wi膰.
18:55Ci艣nienie niskie.
19:13Bardzo boli.
19:18Jaki to b贸l?
19:19Uciska, piecze.
19:21Tak.
19:22Piecze.
19:24I uciska.
19:26Uciska za mostkiem?
19:27Czuj臋 ucisk.
19:28Boli mi臋dzy 艂opatkami?
19:31Ju偶 tak mia艂am.
19:32Ma pani nudno艣ci?
19:34Mhm.
19:37Dobrze.
19:38Dobrze.
19:39呕e pomy艣la艂am, 偶eby poprosi膰 m臋偶a, 偶eby drzwi nie zamyka艂.
19:44Dworzy.
19:44Oj, ch艂odno.
19:46Nie zaczyniamy.
19:47Prosz臋 teraz nie m贸wi膰.
20:17Dam pani zastrzyk przeciwb贸lowy i jedziemy do szpitala.
20:37Naprawd臋 trzeba?
20:39Nie chc臋 do szpitala.
20:40Ma pani zawa艂 serca.
20:42Musi pani by膰 w szpitalu.
20:47Boj臋 si臋.
20:52Nie ma czego.
20:54Wszystko b臋dzie dobrze.
20:54Kto z s膮siad贸w mo偶e mi pom贸c z noszami?
21:10Nawet nie znam.
21:10Nie wiem.
21:12Mo偶e kowalenko spod dwudziestki?
21:14Z dwudziestu.
21:15Zdj臋cia.
21:17Zdj臋cia.
21:19Muzyka
21:48Dzie艅 dobry.
21:51Pomo偶e pan s膮siadce spod 27?
21:54Trzeba j膮 znie艣膰 na noszach do karetki i zawie藕膰 do szpitala.
21:58Gdzie ma pani samoch贸d?
22:00Na dole.
22:01Zabierzemy j膮 szybko.
22:02Szybko?
22:0427 to pi膮te pi臋tro.
22:06Zanim tam wejdziemy, zanim zaczniemy schodzi膰, nie艣膰.
22:09Nie, nie mo偶emy.
22:11To wasza s膮siadka.
22:13Je艣li jej zaraz nie pomo偶emy, to mo偶e po prostu umrze膰.
22:18Jak b臋dziemy traci膰 czas, to my mo偶emy umrze膰.
22:21Przepraszam, moja rodzina jest dla mnie wa偶niejsza.
22:24Ruszajcie si臋 szybko.
22:31B艂agam, wiem, 偶e zwykle tego nie robisz, ale...
22:34Donosz臋, nie mog臋.
22:36Tam kobieta mo偶e umrze膰.
22:38S膮siedzi pouciekali.
22:39Odpu艣膰 sobie zasady.
22:41Jakie zasady?
22:42Mam chory kr臋gos艂up.
22:44Wi臋cej ni偶 trzy kilo nie mog臋 podnie艣膰.
22:46Jak trza艣nie, to dla mnie te偶 trzeba b臋dzie noszy.
22:49To co robi膰?
22:52M贸wi艂em, 偶e powinni艣my mie膰 ze sob膮 piel臋gniark臋, a najlepiej piel臋gniarza.
22:57Gdzie macie nosze?
23:00Pomo偶e pan?
23:00Jak nie b臋dziemy marnowa膰 czasu, szybciej.
23:10Dzi臋kuj臋 pani.
23:12A mnie za co?
23:13呕e nam贸wi艂a pani m臋偶a.
23:15Do ko艅ca mia艂am nadziej臋, 偶e przekonam mam臋, 偶eby z nami jecha艂a.
23:19To pani mama zostaje?
23:21To jej wyb贸r.
23:23Ale pomy艣la艂am, a je艣li ona zachoruje i nikt nawet nie pomo偶e z noszami,
23:30mo偶e los jej odp艂aci za nasz dobry uczynek.
23:45Bardzo dzi臋kuj臋.
23:47Powodzenia.
23:53I jak? Dobrze?
24:00Dobra.
24:08Pod Charkowem walki tocz膮 si臋 oko艂o 4 kilometr贸w od p贸艂nocnych granic miasta.
24:14Poborowi Ukrai艅skiej Gwardii Narodowej, czyli g艂贸wnie 18-letni ch艂opcy,
24:19bez do艣wiadczenia bojowego,
24:20zniszczyli 4 czo艂gi Federacji Rosyjskiej,
24:23co stanowi sukces.
24:27To znaczy, 偶e s膮 4 kilometry od Charkowa.
24:31Ju偶 po nas.
24:33Bez paniki.
24:35To jeszcze 4 kilometry do przej艣cia.
24:38S艂ysza艂a pani?
24:39Linie obrony trzymaj膮 18-letnie ch艂opaczki.
24:42Mo偶na ciszej?
24:43S艂uchamy.
24:4519 os贸b rannych.
24:46W Charkowie wzywa si臋 ludno艣膰 do ucieczki do schron贸w.
24:49Wed艂ug w艂adz miasta ostrza艂 mo偶e zacz膮膰 si臋 w ka偶dej chwili.
24:55Co?
24:56M艂oda, nie zapomnia艂a艣 o czym艣?
24:58O co chodzi?
25:00Tak my艣la艂em.
25:01Kto ma pogada膰 z szefow膮?
25:04B臋d膮 nowe wezwania.
25:05Zn贸w b臋dziesz sama.
25:07Nie, dzi臋ki, 偶e przypomnia艂e艣.
25:09Mamo.
25:22A o tacie nic nie s艂ycha膰.
25:24Mo偶e jednak do niego zadzwoni膰.
25:28Synku, tata jest zaj臋ty.
25:30Sam zadzwoni, kiedy b臋dzie m贸g艂.
25:34Oby jak najszybciej.
25:35Dwie ekipy.
25:47Nic nie zrobi臋.
25:49Biera?
25:50Nie wiem, zobaczymy.
25:51Dobrze, przyj臋艂am.
25:54Czego chcesz?
25:55Petrowicz ma chory kr臋gos艂up.
25:57Potrzebuj臋 pomocnika.
25:58Sk膮d go wezm臋?
26:01Nie widzisz, co si臋 dzieje?
26:02Po艂owa ratownik贸w w og贸le nie przysz艂a.
26:06To co mam robi膰?
26:08Nast臋pny pacjent mo偶e mi umrze膰, kiedy b臋d臋 szuka膰 kogo艣 do noszy.
26:12Uspok贸j si臋 i usi膮d藕.
26:20Dam Ci piel臋gniark臋.
26:23Ale nie dlatego, 偶e mi tu histeryzujesz.
26:26Lepszy by艂by facet.
26:29Nie za wiele wymagasz?
26:30Dam Ci now膮.
26:37Przysz艂a dzisiaj.
26:38M贸wi, 偶e chce si臋 przyda膰.
26:40Z medycznym wykszta艂ceniem.
26:42Bez do艣wiadczenia.
26:43Ale nie mamy wyboru.
26:46Jak si臋 nazywa?
26:49Nie boj臋 si臋.
26:50Jestem w nowej pracy mamy.
26:52Jest bezpiecznie.
26:53Poza tym jestem m臋偶czyzn膮.
26:56M臋偶czyzna.
26:56Co si臋 sta艂o?
27:02Dobrze, trzymajcie si臋.
27:03Musz臋 wraca膰 do pracy.
27:05Dobrze.
27:06Niech Ci臋 B贸g strze偶e.
27:07Cze艣膰, tato.
27:09Niech lepiej Was strze偶e.
27:10Ty jeste艣 Olena?
27:16Tak.
27:17Nadzieja.
27:18B臋dziemy razem pracowa膰.
27:19Dobrze.
27:20Jestem Dmytro.
27:22M贸j tata broni nas w Marjumpolu.
27:25A ja broni臋 mamy tutaj.
27:26Moje s艂o艅ce.
27:33Mamy wezwanie.
27:35Jedziemy.
27:35Dobrze, ju偶.
27:37A co z...
27:41Niech tu siedzi.
27:44Zajm臋 si臋 nim.
27:45Dzi臋ki.
27:46Przebieraj si臋.
27:47Czekam w samochodzie.
27:49B膮d藕 grzeczny i s艂uchaj Julii.
27:52Chod藕, co艣 Ci poka偶臋.
27:54Patrz, tu s膮 wezwania.
27:56Te zielone s膮 najnowsze.
28:07Co Ci臋 do nas przynios艂o?
28:12Ba艂am si臋 by膰 w domu sama z dzieckiem.
28:15Poczu艂am, 偶e musz臋 co艣 zrobi膰.
28:17I przypomnia艂am sobie o dyplomie.
28:22Nigdy nie pracowa艂a艣 w pogotowiu?
28:25Nie.
28:25Nie.
28:26Na ostatnim roku zasz艂am w ci膮偶臋.
28:29Urodzi艂am dwa miesi膮ce po dyplomie.
28:31A potem jako艣...
28:36Nie my艣la艂a艣, 偶eby wyjecha膰?
28:39Dok膮d?
28:40W bezpieczne miejsce.
28:44My艣la艂am, 偶e w Charkowie jest bezpiecznie.
28:47Jeste艣my ze Sni偶nego.
28:48To obw贸d 艂uga艅ski?
28:49To obw贸d 艂uga艅ski?
28:51Doniecki.
28:52Prawie na granicy z Rosj膮.
28:54W czternastym przyjechali艣my tutaj.
28:56Kupili艣my mieszkanie.
28:58Na kredyt.
29:00Rozumiem.
29:02Ci臋偶ko to zostawi膰.
29:05W Sni偶nym zostawili艣my dom.
29:07Kocha艂am go.
29:09Kocha艂am go.
29:11Drugi raz ucieka膰, zaczyna膰 wszystko od nowa.
29:16Nie mam na to si艂y.
29:17Ci臋偶ko to zostawi膰.
29:47Nareszcie, szybciej.
29:54Z moim synem jest 藕le.
29:56Zg艂oszono m臋偶czyzn臋 20 lat z p臋kni臋tym szwem po operacji.
30:00To nie tak.
30:01Jest ranny.
30:01Chod藕cie szybciej.
30:15T臋dy, wejd藕cie.
30:16Przechodzijcie.
30:18Igor?
30:19Igor?
30:19Igor?
30:20Igor, ty mnie czujesz?
30:21S艂yszysz mnie?
30:22Igor?
30:23Dosta艂 w r臋k臋 od艂amkiem, ale sam doszed艂 do domu.
30:26A kiedy to si臋 sta艂o?
30:29Dzisiaj rano.
30:30Prosz臋 si臋 odsun膮膰.
30:32Ma dow贸d osobisty?
30:33Poprosz臋.
30:34Choroby przewlek艂e?
30:44Nie.
30:46Uczulenie na leki?
30:47Nie.
30:49Od艂amek chyba trafi艂 w 偶y艂臋, mocno krwawi.
30:52Szed艂 pieszo od samej granicy.
30:54Marzy艂, 偶eby zosta膰 pogranicznikiem.
30:56Na pozycji by艂o tylko dziesi臋ciu ch艂opc贸w, a z broni tylko automaty.
31:05Jak posz艂y czo艂gi, wytrzymaj, prosz臋 ci臋.
31:09Zacz臋li w nich kropi膰 bez uprzedzenia.
31:11O m贸j Bo偶e.
31:12Wida膰, uda艂o mu si臋 schowa膰, wi臋c dosta艂 od艂amkiem.
31:18S艂yszysz mnie?
31:21Dasz rad臋 usi膮艣膰?
31:24Pom贸偶cie mi go posadzi膰.
31:26Ole na r臋kawiczki.
31:29Ostro偶nie.
31:32Ostro偶nie, tak.
31:35Dzi臋kuj臋.
31:37Dow贸d?
31:42Pewnie si臋 schowa艂 i dlatego od艂amek trafi艂 go w r臋k臋.
31:50Kiedy czo艂gi przejecha艂y, zacz膮艂 biec przez pola.
31:53Ucieka艂 polami.
31:55O m贸j Bo偶e.
32:01Jaki艣 dobry cz艂owiek musia艂 go podwie藕膰, ale potem szed艂 jeszcze trzy kilometry.
32:06Czemu od razu nas pani nie wezwa艂a?
32:09Nie zawioz艂a do szpitala.
32:11Zabroni艂 mnie.
32:12M贸wi艂, 偶e uznaj膮 go za desertera.
32:16Lepiej, 偶eby uznali go za martwego?
32:2990 na 60.
32:31Dajemy kropl贸wk臋.
32:31...
32:37...
32:52Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
33:22Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
33:52Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
34:22Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
34:52Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
35:22Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
35:52Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:22Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:24Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:26Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:28Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:30Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:32Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:34Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:36Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:38Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:40Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:42Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:44Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:46Prosz臋 trzyma膰 w ten spos贸b.
36:50biegiem, biegiem, biegiem, biegiem, biegiem.
36:52biegiem, biegiem, biegiem, biegiem.
37:04Stop, stop, stop, stop, stop.
37:07Gdzie go wjedziecie?
37:08Nie mamy miejsca.
37:09Jed藕cie gdzie indziej.
37:11Nie mamy czasu.
37:12Straci艂 za du偶o krwi.
37:13Co ja mog臋?
37:14Kazali mi nikogo nie wpuszcza膰.
37:16Szpital jest przepe艂niony.
37:18Masz si臋 za twardziela?
37:20Ten ch艂opak broni艂 kraju, kiedy ty sobie tu siedzia艂e艣.
37:22Ej, o co chodzi?
37:24Przywie藕li kolejnego rannego.
37:26M贸wi臋, 偶e nie ma miejsc.
37:28On nie prze偶yje dalszego transportu.
37:30A musi 偶y膰, obieca艂am. Prosz臋.
37:32Skoro obieca艂a艣.
37:34Co艣 wymy艣limy.
37:36Szybko na blok.
37:38Ty ze mn膮, a ty zajmujesz si臋.
37:40Co艣 wymy艣limy.
37:42Szybko na blok.
37:44Ty ze mn膮, a ty zajmuj si臋 papierami.
37:46Co z nim?
37:48Rana od艂amkowa.
37:50Du偶a utrata krwi.
37:52Co zastosowa艂a艣?
37:54Opatrunek?
37:56Hemostaz臋, dopamin臋, 艣rodki przeciwb贸lowe.
37:58Dobrze. Wszystko, co trzeba.
38:00A mo偶e przysz艂aby艣 do nas?
38:02Przyda艂aby艣 si臋 tutaj.
38:04Dzi臋kuj臋. Zastanowi臋 si臋.
38:10W艂a艣nie, 偶e zamieszka o narzwi i laski w kuli.
38:14W艂a艣nie, 偶e zamieszka si臋 i odw scrollu.
38:18Boj臋t懈褋褜, stali na m铆no w poli.
38:22Nie czu膰 si臋 z pio艂u ptaszki.
38:24A tylko s艂owiki.
38:26Z obszern贸w, a przejarz膮c trwoga.
38:30Tak nie powinno nie musza膰 by膰.
38:34Masz nasz wo偶yna nie dla tego.
38:38Muzyka
39:08Tak, tak, zwie艣ciem
39:14Tak, oczywi艣cie
39:15Dobrze, pogranicznik odzyska艂 przytomno艣膰
39:20Chce mnie widzie膰
39:21Pojedziemy?
39:22Muzyka
39:23Witam, szuka艂 mnie Pan
39:48Przysz艂a Pani
39:50To Pani mnie uratowa艂a
39:52Uratowa艂 Pana chirurg
39:53Ja tylko udzieli艂em pierwszej pomocy
39:55Nie
39:55Ju偶 prawie si臋 podda艂em
39:58A potem otworzy艂em oczy i zobaczy艂em Pani膮
40:01Powiedzia艂a Pani, jestem nadzieja
40:03Uczepi艂em si臋 tego
40:05Jakby to by艂a moja ostatnia nadzieja
40:07Dlatego 偶yj臋 dzi臋ki Pani
40:10Dzi臋kuj臋
40:12Dzi臋kuj臋
40:15Przepraszam
40:17Halo, Romania
40:29Gdzie ty jeste艣?
40:32W szpitalu
40:32Jeste艣 ranna?
40:34Nie, w pracy
40:35W jakiej pracy?
40:37Mia艂a艣 by膰 w poci膮gu
40:38Co ty sobie my艣lisz?
40:41Nie gniewaj si臋, ale nie mog艂am wyjecha膰
40:43Dlaczego?
40:49Bo jestem potrzebna tutaj
40:51Wersja Polska
40:53Syntesis Media
40:54Tekst Ma艂gorzata Kosmala
40:56Czyta艂 Marcin Stycze艅
40:57Muzyka
41:02Muzyka
41:21Muzyka
41:34Muzyka
41:38Muzyka
41:42Muzyka
41:46Muzyka
41:50Muzyka
42:07Muzyka
42:11Muzyka
42:15Muzyka