Skip to playerSkip to main content
  • 2 months ago
Przyjaciółki - odcinek 309 - 23 Października 2025 - dailymotion - odcinek online za darmo za free odcinki całe M jak miłość 1884 1885 1886 1887 1883 1882 Na dobre i na złe 966 967 968 965 Kuchenne rewolucje polsat box go
Transcript
00:00DZIĘKI ZA OBSERWACIE
00:03Przypisywanie sobie pracy zespołu to naprawdę lekka przesada.
00:06Dobra, ale przecież są think tanki, fundusze, banki.
00:09Przecież szef wie, jak zdobyć kasę.
00:11Do wczoraj nie byłam sobą.
00:13Nie ma tematu.
00:14Bo ja zawsze, od kiedy pamiętam...
00:16Jestem w ciążę z Tomaszem.
00:17Pana tajemnica jest bezpieczna.
00:19Idźcie sobie poszaleć na koncercie.
00:21A pan, niech znajdzie sobie kogoś, kto w tym całym resorcie zmieści pańskie ego.
00:25Agata, jesteś tam?
00:27Agata!
00:33Paweł!
00:35Możesz mi pomóc?
00:46Przypomnij mi, po co to właściwie robimy?
00:48Trzymaj równo.
00:49O czym myślisz?
00:58A, jest tego trochę.
01:00Wiesz co?
01:01Pomyślałam, że...
01:02Może Kacper nie powinien przychodzić do nas, uczyć Oliwiera.
01:06Nie martw się, nie powiem mu nic, że ma braciszka.
01:09Co nie o to chodzi?
01:12On wie, że Julka jest w ciąży, a Tomasz nie ma o tym pojęcia.
01:15No i co?
01:17Nic z tym nie zrobimy.
01:22No i co?
01:25Co teraz?
01:27Teraz?
01:28Odpuść.
01:29O!
01:30O!
01:31O!
01:32O!
01:37O!
01:38O!
01:39O!
01:40O!
01:53No ale przeze mnie straciłeś pracę.
01:55Skalski tak mnie wkurzał.
01:57Poza tym co, chciałabyś być z facetem, który mnie stanął w swojej obronie?
02:01Ale ja nie rozumiem, dlaczego mężczyźni poruszają się w jakiejś takiej jaskiniowej hierarchii wartości.
02:08Moja kobieta, moje ognisko.
02:10Co to jest?
02:11Nie wiem.
02:12Ale to moja kobieta.
02:14Moje ognisko.
02:16W twoim przypadku jestem, jesteś tym, że to jest takie atrakcyjnie, atawistyczne.
02:25Najpierw prysznic.
02:27Ale to razem.
02:28Dogań mnie.
02:29Proszę bardzo.
02:34Co dokładnie powiedziała?
02:36Powiedziała, że jej życie nie ma sensu, że jej córce będzie lepiej bez niej.
02:42Ja próbowałam z nią jakoś rozmawiać, uspokajać, ale ona w ogóle nie chciała mnie słuchać, a potem...
02:48My nie wiemy co się stało. To może był wypadek.
02:51Wiktor, ona mogła działać w stanie zaburzonej świadomości.
02:54Namierzyliśmy lokalizację rozmowy z Pani Telefoną.
02:57I?
02:58Ostatnie logowanie nastąpiło przy Wale Miedzeszyńskim.
03:01Był tam wypadek z udziałem pieszej Agaty Wasiak.
03:05To ona. To, to ona.
03:09Ofiara śmiertelna?
03:11Żyje. Leży na Banocha.
03:17To...
03:18Bardzo dziękuję. Do widzenia.
03:21I tak nie udzielam państwu żadnych informacji.
03:24Do widzenia.
03:25Do widzenia.
03:30Dziękuję.
03:33Powinnam była od razu powiedzieć policji, gdzie ona mieszka.
03:35I gdyby wcześniej ją zatrzymali...
03:36Patrycja, to nie jest twoja wino.
03:39Jedziemy do szpitala?
03:40Ale w szpitalu niczego i tak się nie dowiemy.
03:43Wiktor...
03:46Chyba lepiej, jeżeli to my powiemy Darii.
03:51No tak, masz rację.
03:55Proszę Mikołaja, żeby ją zaprosił.
04:01Jak mogliśmy być tak ślepi?
04:10Wcale żałuję jednego...
04:11No?
04:12Że bez honorarium Skalskiego trochę potrwa, zanim się stąd wyprowadzimy.
04:18Ale mnie to z tobą dobrze.
04:19No...
04:20Fajnie jest mieć trochę więcej czasu do siebie.
04:24Klienci na pewno cię zagospodarują.
04:27Albo ja.
04:31Obierzasz dzisiaj Maryśkę?
04:33Ja muszę przejąć klientki Dagmara, przecież on jest teraz zajęty ważnymi sprawami.
04:37A myślisz, że da radę coś ruszyć? Studentka medycyny kontra uczelnie i koncerny? To jest jakiś kosmos przecież.
04:43Dagmar się w to zaangażował, a on zawsze był człowiekiem od misji niemożliwych.
04:47A tak.
04:48Słucham, dziękuję. Dziękuję bardzo za panele, polisy i nowe telefony. Dziękuję.
04:56Tak.
04:58Tak.
05:00Tak będę, zapraszam.
05:02Ewa Skalska.
05:04Podnieć się do Nalibaru. To raczej nie na hybride.
05:10Dobra, lecę po Marysie, bo nie chcesz by na mnie czekała.
05:16Jasne.
05:17Zastanawiałem się, czy nie zabrać Oliwiera do teatru. Na Hamleta.
05:25Kasper, on jest jeszcze na to za młody chyba.
05:27No, ale to trochę taka uproszczona wersja.
05:29Ale i tak.
05:31A nie sądzisz, że w jego wieku już zadaje się takie ważne pytanie, jak być albo nie być, albo co zrobić, kiedy sprawy w twojej rodzinie nie układają się zbyt dobrze?
05:41A może kino?
05:42Kino?
05:43Chciałbym go tak pobudzać do myślenia.
05:47Niezależnie od wieku.
05:48Ale i tak to robisz. Oli nigdy tyle nie czytał i nie zadawał miliona pytań na minutę.
05:53A, to dzięki mojemu ojcu. To on tak dbał o mnie i o Kaśkę. To dzięki niemu mam otwartą głowę.
06:00Kasper, muszę jechać.
06:02Właśnie. Nie zapytałem.
06:05Mam nadzieję, że u ciebie wszystko dobrze.
06:07Tak, rutynowa kontrola.
06:09Ok.
06:10Gotowa?
06:11Mamo, ja mogę sama pojechać.
06:13Wiem, ale będzie cię raźniej. Chodź do mnie.
06:17Kasper?
06:19Nie zapominaj, że jesteś naszym aplikantem. Nie wychodź z tej roli.
06:22Tak, tak. Tutaj już skończyłem, więc zasuwam do kancelarii.
06:25I pamiętaj o równowadze między pracą a życiem osobistym.
06:28Widzę, że pani mecenas załapała.
06:31Dobrze, będę pamiętać.
06:33Na początku szło słabo, ale odkąd ta moja rolka jest w sieci, no to Tadeusz mi mówi, że jest o wiele więcej klientów.
06:44Nie no, świetnie się spisałeś.
06:48Ale czy to nie dziwne, że obcy ludzie chcą się sobie zwierzać?
06:57Nie wiem, może czasami co jest tak lepiej coś z siebie wyrzucić.
07:01Nawet cokolwiek.
07:03Ela, cześć. A nie dzwoniłaś, że wpadniesz?
07:08To co, ja mam się zapowiadać już?
07:10Nie, nie, co ty.
07:13Cześć.
07:15Cieszę się, że cię widzę.
07:16Właśnie widzę.
07:19Przepraszam, po prostu mamy ostatnio sporo na głowie.
07:22Czułem. Dawno się nie odzywałeś.
07:25Cześć, Ela.
07:26Cześć.
07:27Chcą ponieść do Darii?
07:28Tak, zaraz przyjdzie.
07:30A co, coś się dzieje?
07:34Widzisz, pani Agata.
07:37To ta, przez którą musiałeś zamknąć salon?
07:40Znowu masz z nią jakieś kłopoty?
07:42Trąbnięta, byszczędna baba.
07:44To nie tak.
07:46To pewnie Daria.
07:47Ela, słuchaj, wyjdziesz ze mną do obrodu, co?
07:50To ci wszystko wiesz.
07:51Mikołaj.
07:55Ja jej otworzę, dobrze?
07:56A ty zostaw na samę.
07:58Proszę.
07:59Ja ci potem wszystko wyjaśnię.
08:01Okej?
08:03Dobra, okej.
08:13Borys!
08:14Borys!
08:15Co ty tu robisz?
08:17Przyszedłem po Marysie.
08:18Ale dzisiaj my.
08:19Nie, nie.
08:20Nie sprawdzałeś grafika?
08:21Inga mnie poprosiła.
08:23O, i tak wkrada się chaos, widzisz?
08:25Panowie, życie nie zawsze toczy się według planu.
08:27No, dlatego właśnie mamy procedury awaryjne.
08:29Wszystko da się zaplanować.
08:30Oczywiście.
08:31To dlaczego nie wzięliście hulajnogu dla Marysi?
08:34Tak, tylko pytam.
08:37Mówiłem ci, że trzeba uwzględnić transport w module.
08:39Andrzej!
08:40Ale powiedziałbym, że...
08:41Andrzej, my zajmujemy się aspektami rozwojowymi, a nie logistycznymi.
08:45Dobra, z logistycznych rzeczy to ja idę po Marysie, a wy tam miejcie sobie, gdzie chcecie.
08:48No bo Borys, czekaj.
08:50Spotkaliśmy się.
08:52Tryliony elementarnych cząstek, energii musiały ciężko na to pracować.
08:56Przypadek?
08:58Nie sądzę.
09:01Jak to wpadła pod samochód?
09:02Nie widziałaś świateł, czy co?
09:04Policja nie chce nam podać więcej szczegółów.
09:06Daria będziesz musiała zadzwonić do babci.
09:08To nic więcej nie wiecie na razie, tak?
09:09Niestety nie.
09:12Nie mogę zadzwonić do babci.
09:13Wyjechała z koleżanką do Campinosu.
09:14Tam nie ma zasięgu.
09:17Ja muszę jechać do tego szpitala.
09:18Dobrze, ale spokojnie, pojedziemy razem.
09:20Tak?
09:21Tylko pójdę po Wiktora, ok?
09:26Ale ona wyjdzie z tego, prawda?
09:27W porządku?
09:39W porządku.
09:40I?
09:41I?
09:42Dziewczynka.
09:43Na dziewięćdziesiąt procent.
09:44Sióreczka.
09:49O, jak cudnie.
09:51Oli będzie miał siostrzyczkę.
09:52No, poczekasz, to na mnie ja tylko do łazienki skoczę.
09:54Jasne.
09:57Paweł, cześć.
10:01Na pewno też się ucieszysz.
10:04Zaczekaj.
10:05Tomasz!
10:08Zadzwoni zaraz.
10:09Cześć.
10:10Cześć.
10:11Julka do ciebie dzwoniła?
10:14Nie, nie, a co?
10:17To co tu robisz?
10:19Ty tuż złapał kleszcze akcję, żeby go fachowo wyjęli.
10:23A, no tak.
10:27To co tu szukał?
10:28Zaczekaj.
10:29Hmm.
10:30Hej.
10:31Hej.
10:32Hej.
10:33Wszystko dobrze?
10:34Tak, dziękuję.
10:35Tomasz przyjechał z synem.
10:36A ty, jakieś problemy?
10:37Nie.
10:38Normalne, kobiece sprawy.
10:39Dobrze?
10:41Tak, dziękuję.
10:43Tomasz przyjechał z synem.
10:45A ty? Jakieś problemy?
10:47Nie. Normalne kobiece sprawy.
10:49No tak, jasne.
10:51Przepraszam was, ale muszę do nich wracać.
10:55Z Teresą przyjechałeś?
10:57Przywioza mi dzieci na wyprawę rodzinną i potem...
11:01A jak o ciebie?
11:03Dobrze.
11:05Dobrze wszystko. Jeszcze czekam na opinię kuratorki.
11:07Już będzie w ogóle idealnie.
11:09Super.
11:11No to...
11:13Trzymajcie się.
11:15Cześć.
11:17Cześć.
11:25Super, że wszyscy przyszliście. Możecie tak codziennie?
11:27To się raczej nie odda, córeńko.
11:29Taki grafik to byłoby wyzwanie.
11:31Raczej nie realne.
11:33Szkoda. To przynajmniej możecie mnie tak odbierać z basenu?
11:35A w naszym nowym domu będzie basen?
11:39Jaki dom?
11:41Budujecie dom?
11:45Dlaczego my nic o tym nie wiemy?
11:47No bo to jest świeża sprawa.
11:49Będzie piękny i wielki.
11:51Marysia!
11:53Dzień dobry.
11:55To idźcie się pobawić.
11:57Tylko ostrożnie.
11:59Wielki dom mówisz?
12:01Nie taki wielki.
12:03A wiesz co to znaczy wielki dom?
12:05Samotność.
12:07Ludzie mają za dużo miejsca, dlatego się unikają.
12:09Najlepiej to mieć taką...
12:11dużą rodzinę, nie?
12:13Z dużą rodziną, wielką.
12:15No to wtedy ma to sens.
12:17Wszyscy razem.
12:18Byleby razem.
12:19Słuchajcie, i tak jeszcze dużo czasu mienię zanim go wybuduję.
12:21Czy razem, czy oddzielnie, prawda?
12:25Borys, Borys.
12:27Przecież widzę.
12:28Co?
12:29Masz jakiś problem.
12:31Ja?
12:32Powiedz nam.
12:34Wypuść coś z siebie.
12:35Wyrzuć.
12:36Ale co?
12:37Stary.
12:38Wiesz co to jest męski krąg?
12:44Panie Dobrysiu.
12:45Pięknie.
12:46Perfekcyjnie.
12:47Naprawdę podoba się pani?
12:48Bardzo, bardzo dziękuję.
12:49To ja dziękuję.
12:50Do widzenia.
12:54Jak ja uwielbiam te roboty.
12:56Kocham, naprawdę.
12:57I te wszystkie klientki takie są miłe.
12:59W poprzedniej pracy na porcie, to ja się ciągle musiałam śpieszyć,
13:01bo wszyscy się śpieszyli.
13:02Ile ja się nasłuchałam, że mam się szybciej ruszać i w ogóle tutaj
13:05normalnie czuję się jak na wakacje.
13:06O, dobra, dobra.
13:07Już bez przesady dla kręgosłupa to jednak nie są wakacje.
13:10Ale zawsze można sobie tutaj przysiąść.
13:12Tak lubię to miejsce, zobacz.
13:13Tak, chyba że akurat Robert i Andrzej nie przesiadują na tej kanadbie.
13:17Ja to sobie w ogóle pomyślałam, że tutaj to jest wystarczająco miejsca,
13:21żeby na przykład dostawić jeszcze jeden fotel i taki mały stolik.
13:25A te wszystkie rzeczy to co?
13:27A to doszaty z nimi.
13:29Ja wiem, widziałam taką reklamę, gdzie tam mieli wszystko dosłownie,
13:32ja ci zaraz pokażę.
13:33Tam wszystko można za...
13:35Bóg, że skończył się sok.
13:36To ja pójdę kupić sok, później wszystko pokażę dobrze.
13:38Paniera, to chwilę cię poszła.
13:39Naprawdę, zaraz wracam.
13:40Za chwilkę, naprawdę.
13:41O, dzień dobry.
13:42Dzień dobry.
13:43Dzień dobry.
13:48Dziękuję, że znalazła pani czas.
13:51Chyba dotąd nie przeszłyśmy na ty.
13:55Nie, rzeczywiście, chyba nie.
13:59Może usiądziemy. Zapraszam.
14:01Myślę, że tutaj będzie nam dużo łatwiej rozmawiać.
14:03Ja zaproponowałbym kawę w mieście, ale wiem, że pani jest bardzo zajęta.
14:07Właśnie, to może kawę, ale nie wiem.
14:10Sok to będzie za chwilę, bo ona...
14:12Nie, dziękuję, może od razu powiem, po co przyszłam.
14:15Proszę.
14:18Ten projekt mojego męża to jest ogromna zawodowa szansa dla Borysa.
14:24Ja nie wiem, czy on nie podjął tej decyzji o odejściu zbyt impulsywnie, bo...
14:28Jak inaczej miałby zareagować, skoro pani mąż jest tak natrętny wobec mnie?
14:33Dlatego, że wysłał pani kwiaty?
14:36Przyszedł w dół.
14:38Dowiedzieć się, dlaczego ich nie przyjęłam.
14:44Rzeczywiście, Artur, on jest...
14:46On bywa czasem...
14:47To ja może pomogę pani.
14:49Natarczywy.
14:51Narzucający się.
14:52Próbujący udowodnić przede wszystkim w sobie, że może mieć wszystkie tylko dlatego, że ma gruby portfel.
14:58Udziwi się, że w ogóle go pani jeszcze brani.
15:03Przepraszam.
15:08Były to powoda.
15:13Ostatnio zastanawiałem się na temat mojego małżeństwa.
15:17Dlaczego mi nie wyszło?
15:18Znaczy dopuszczam możliwość, że po prostu popełniłem kilka błędów.
15:24Zdrada mogła być jednym z nich.
15:26Może była nawet powodem rozpadu.
15:29Pewnie była.
15:30I pięknie to powiedziałeś, Andrzej.
15:33Widzisz, Borys?
15:35Najważniejszy pierwszy krok.
15:36Samoświadomość.
15:37Rozumiesz?
15:38I dzięki temu, stary, będziesz potrafił sobie wybaczyć.
15:41Dzięki.
15:42A, to jest ja.
15:43Czasem jestem zbyt wymagający.
15:53No dobra, często.
15:56W sumie to zawsze.
15:58Nienawidzę czekać.
16:00Po prostu nie znoszę tego i przez to nie potrafiłem zbudować sobie właściwych relacji w związku.
16:05Ale staram się, pracuję nad tym, chociaż nie jest mi łatwo.
16:11Jesteś na dobrej drodze, ale już nie zajdziesz z tej drogi, przyjacielu.
16:17Dzięki.
16:18Teraz ty.
16:19Dawaj, Borys.
16:20Move.
16:21Po co mi to?
16:22To symbol.
16:23Emblemat.
16:24Faliczny.
16:25Archetypiczny.
16:26Rozumiem, że naczytaliście się różnych rzeczy, ale to nie dla mnie.
16:28Zapraszam.
16:29Przepraszam.
16:30Nie jest gotowy.
16:31Jeszcze.
16:32Przepraszam.
16:33Przepraszam.
16:35Ostatnio nie najlepiej się czuję.
16:37Nie mam nawet czasu, żeby umówić się z tobą.
16:40No właśnie...
16:41To nie jest...
16:42Przepraszam.
16:43Nie...
16:44Trzeba.
16:45Nie, nie jest gotowy.
16:47Jeszcze.
16:49Przepraszam.
16:50Nie jest gotowy.
16:51Jeszcze.
16:59Przepraszam.
17:00Ostatnio nie najlepiej się czuję.
17:02Nie mam nawet czasu, żeby umówić się na wizytę do lekarza.
17:05To proszę posiedzieć. Odpocznię tutaj pani.
17:09Nie, nie, dziękuję. Ja już pójdę. Mam jeszcze kilka spraw. Dziękuję za wodę.
17:14Przepraszam.
17:18Przepraszam. Przesadziłam.
17:21Ma pani trochę racji.
17:24Nie jest łatwo żyć w tym układzie, ale są jeszcze dzieci.
17:28Artur jest wspaniałym ojcem. Bywa dobrym mężem.
17:32Rozumiem.
17:34Wątpię.
17:38Zapewniam, że nie będzie już pani nachodził.
17:42I proszę porozmawiać z Borysem. Ten resort to jest przepustka do marzeń.
17:49I proszę się nie martwić o naszą relację z przeszłości.
17:55Nie martwię się.
17:58On jest tylko twój.
17:59Ma pani szczęście.
18:02Pani Katarzyna?
18:20Przepraszam, ja tylko spytam.
18:22Tak?
18:22Dzień dobry. Przed chwilą była u pani moja partnerka, Julia Strzelecka.
18:26O co chodzi?
18:27Chciałem się tylko dowiedzieć, czy wszystko w porządku.
18:31Proszę ją o to zapytać.
18:34Niedawno się rozstaliśmy, ale...
18:37Czyli już nie jest pana partnerką?
18:38Nie, nie jest, ale czy ona...
18:42Czy ona jest...
18:43Przepraszam, ale nie mogę udzielać panu żadnych informacji.
18:45Pani Katarzyna, zaproszę.
19:04Ale co z Jankiem?
19:06Janek?
19:07Ja nijmę sanatorium, piję wodę z różnych dzióbków.
19:11Trochę mu schodzi.
19:11Bo tam jest dużo dzióbków.
19:17Cześć.
19:18Cześć.
19:19Coś nie tak z badaniami?
19:22Coś z dzieckiem?
19:23Badania są w porządku.
19:25Jak to jest dzieckiem?
19:28Julka jest w ciąży.
19:31No teraz już wiesz.
19:33A Tomasz wie?
19:35Co on ma to?
19:37Spotkałyśmy go w przychodni.
19:38Byli tam z synem.
19:40Byli?
19:41Teresa też?
19:41Co, że Tomasz tam był z synem?
19:43Teresy nie widziałam.
19:44Co on zamierza?
19:46Tomasz nic nie wie.
19:46Julka nie powiedziała mu o dziecku.
19:48Powinien wiedzieć.
19:49Dobra, ja z nią porozmawiam.
19:53Ciekawe, czy przypadkiem się nie zeszli z Teresą.
20:07Co z mamą?
20:08Obrażenia są poważne, ale najważniejsze, że żyje.
20:13Znała złamań miednicy i żeber.
20:16Miała też krwotok wewnętrzny, który musieliśmy opanować.
20:19Ale wszystko będzie dobrze, tak?
20:21To trochę potrwale dojdzie do siebie.
20:25A mogę z nią porozmawiać?
20:27To niemożliwe, teraz śpi.
20:29A jutro będzie można się z nią zobaczyć?
20:31Damy znać, jak tylko jej stan się ustabilizuje.
20:34A, czy coś wiadomo więcej na temat tego wypadku?
20:38Państwo jesteście rodziną, tak?
20:41Tak.
20:46Możemy na chwilę?
20:47Nie chciałem mówić przy dziewczynie, bo to jednak jeszcze dziecko.
20:59Z wypadku przywieziono dwie osoby.
21:01Drugą był kierowca furgonetki, odniósł drobne obrażenia.
21:04Podobno cudem wyhamował, weszła mu wprost przed maskę.
21:06Aleś nie tego się obawiałam.
21:10Podejrzewamy chorobę dwubiegunową.
21:13Epizod depresyjny.
21:15Mówiła, że jej życie nie ma sensu.
21:17Rozumiem. Skonsultujemy dalsze leczenie z psychiatrą.
21:24No, to było niezłe.
21:25Mówiła, to powtórzenie.
21:27A pan nie zapytaj.
21:29Ocieknie.
21:30Ocieknie.
21:34Marysia!
21:35Cześć, mamo!
21:35Cześć, już jestem. Cześć, dziewczynki.
21:38Cześć.
21:40Andrzej dzwonił, że podobno coś namieszałam w tych tabelkach z odbiorem Marysi.
21:43Ja nie wiem.
21:43No, spokojnie.
21:44Naprostowaliśmy to jakoś.
21:47Mhm, wygadujecie się.
21:48Proszę.
21:49A myślałam, że będzie gorzej.
21:51Słuchaj.
21:52Możemy poczekać z tym dobem jeszcze trochę, co?
21:56No bo przekalkulowałem sobie wszystko i wychodzi na to, że niestety nie wyrobimy się ze stanem surowym do przyszłego roku.
22:02Kochanie, spokojnie.
22:10Mamy czas, mamy gdzie mieszkać.
22:13Mhm?
22:14I...
22:15A Ewa po co przyszła?
22:22Żebym cię namówiła do powrotu.
22:25Tak, na pewno.
22:25I dała słowo, że ze strony Skalskiego to już się nie powtórza.
22:32Mhm.
22:33Swoją drogą duża mi jej...
22:37No nie wiem, dlaczego ona go wybrała.
22:39Nigdy nie zależało jej na Kasie.
22:43Dobrze, że ciebie nie wybrała.
22:48No ho.
22:49O.
22:49No dobra, to idę po dzieciaki.
22:51Zaraz was przyjdę.
22:54Tak, Helu, co się dzieje?
22:56Nie no, ja widzę jak Patrycja się gryzie, no kłębek nerwów.
23:00Ta recepcjonistka miała jakiś rozstrój nerwowy i podobno rzuciła się pod samochód.
23:07No nie, na szczęście żyje.
23:08Ale Patrycja ma okropne wyrzuty sumienia, że jej nie powstrzymała.
23:15A ja nic nie wiedziałam.
23:17Wiesz, ona nic mi nie mówiła.
23:20Wiesz, że czasem za dużo w sobie dusi.
23:23Ze mną nie chce o tym rozmawiać.
23:26Ale może...
23:28Dobrze, że zadzwoniłaś.
23:30Pa.
23:35Mama mówiła, że to był wypadek.
23:38Oli, chodź pomożesz mi przy kolacji i nakryjesz do stołu.
23:43Rysuję.
23:44Widzę, że rysujesz, skończysz po kolacji.
23:46A teraz zrób to, o co cię proszę.
23:48Zaraz.
23:49Oliwier, nie zaraz, tylko teraz niedługo będziesz starszym bratem
23:51i będę od ciebie wymagać ciutękę więcej.
23:55Co?
23:56Zimą urodzi ci się siostrzyczka.
23:59Nie chcę żadnej głupiej siostry.
24:01Oli!
24:03No, pięknie, pięknie.
24:05Ty to potrafisz zaskoczyć.
24:06No, skrytykuj mnie jeszcze ty.
24:08Tak, przypominam ci, że jako pierwsza zaakceptowałaś Tomasza.
24:11To jest moja wina, że we mnie wyszło?
24:12No oczywiście nie, to nie jest twoja wina,
24:15ale mi nie ułatwiasz.
24:16A powinnam.
24:18Słyszałaś o antykoncepcji.
24:20Myślałam, że...
24:21Raczej nie myślałaś.
24:23No, dobij mnie.
24:24To będzie łatwe.
24:25No i będzie łatwe, ponieważ masz moje geny.
24:28To miało być dziecko miłości.
24:29Właśnie tym bardziej powinnaś powiedzieć Tomaszowi.
24:32On musi wiedzieć.
24:33Ja z Tomaszem nic, nic wspólnego, rozumiesz?
24:36Ty będziesz miała z nim dziecko.
24:37Patrycja, to nie była twoja wina.
24:59Targnęła się na swoje życie, a ja nie potrafiłam jej powstrzymać.
25:02Patry, zrobiłaś wszystko, co mogłaś.
25:06Jest teraz w szpitalu i w końcu zostanie dobrze zdiagnozowana.
25:11Dobiorą jej leki.
25:14Biedna to Daria.
25:18Trochę dużo jak na dziecko.
25:19Nie?
25:20Mhm.
25:22To prawda.
25:24Ale jest bardzo samodzielna.
25:26I inteligentna.
25:30I ma wsparcie w tobie.
25:32A ja w was.
26:00Jestem cool.
26:02KONIEC
26:32KONIEC
27:02KONIEC
27:19Pani Patrećo?
27:27Pani Patrećo?
27:28Dariot.
27:31Przepraszam, ale zadzwonił lekarz. Powiedzieli, że mama się wybudziła.
27:35A, to świetnie.
27:37Ja dziękuję bardzo, że mogłam jeszcze raz przenocować i już będę jechała do mamy, dobrze?
27:42Nie, nie, Dariot, czekaj, ja...
27:44Ja już jakoś ogarnę sobie śniadanie i razem pojedziemy.
27:48Ja już zrobiłam, zrobiłam nam kanapki.
27:50No dziękuję, jesteś...
27:53Daj mi chwilę, zaraz będę gotowa.
27:56Dobrze.
27:58Dzień dobry.
28:20Mama będzie cię tak samo mocno kochała?
28:23Nie będzie.
28:25Jak twoja siostra podrośnie, to zawsze będziesz miał kogoś, kto nie trzymał twoją stronę.
28:34Mama i wujek ciągle się kłócą.
28:37No tak, ale jeżeli dzieje się coś poważnego, to trzymają się razem, nie?
28:42Żeby to był chociaż brat.
28:45Wiesz co?
28:47Podobno dziewczyny też są fajne.
28:50Szkoda, że Jerzy się wyprowadził.
28:55Ale nigdy przed nigdy bym jej ich nie pokazał.
29:01Pokażę.
29:02No tak.
29:03Jerzy to co innego.
29:06Oliwier bardzo to przeżywa.
29:15Oliwier bardzo to przeżywa.
29:19Będzie musiał się nauczyć dzielić.
29:21Trochę odpowiedzialności też mu się przyda.
29:23Będzie musiał?
29:24Julka, w ogóle go do tego nie przygotowałaś.
29:27Mamo, bo ja już nie wytrzymałam.
29:29Bo musiałam to ukrywać przed wszystkimi.
29:31Przed Kacprem, Oliwierem, babcią i...
29:35I Tomasza.
29:41Kochasz Tomasza?
29:49Jakie to ma teraz znaczenie?
29:52Dla Kacpra ma.
29:53Mamo, przecież ja mu powiedziałam o ciąży.
29:56Tak, ale nie powiedziałaś mu o tym, że nadal kochasz ojca swojego dziecka.
30:01To wszystkich mam stracić?
30:03Nie.
30:04Dzień dobry.
30:26Halo.
30:29Gdzie pana znajdę?
30:34Dzień dobry.
30:44Dziękuję, że zgodził się pan przyjść.
30:51Co podać?
30:52Dla mnie wodę nie gazowaną.
30:53Może jakieś bąbelki?
30:54Nie, tylko wodę, dziękuję.
30:56Dla mnie espresso.
31:01Przerwałem trening?
31:03Później mam spotkania.
31:05Czy jest pan rozchwytywany?
31:07Nie narzekam.
31:09Dobra, do rzeczy.
31:13Potrzebuję pana.
31:15Nie warto zrywać współpracę przez nieporozumienie.
31:19Nieporozumienie?
31:21Próbowałem być jedynie szarmanckim.
31:23Jeżeli tak wyglądała pana bycia szarmanckim, to chyba naprawdę nie mamy o czym gadać.
31:31Jasne, jasne, jasne. Przyjąłem.
31:37Nie musimy się lubić, ale coś nas łączy.
31:40Jesteśmy wizjonerami.
31:42Pan ma talent.
31:44Ja mam środki.
31:46Razem możemy doprowadzić ten projekt do pięknego finału.
31:48Ja mówię, przepraszam.
31:58A pan się nad tym pozytywnie zastanowił.
32:02No jak? Gotowa?
32:06Nie wiem nawet co jej powiedzieć.
32:10Byłam dla niej okropna.
32:12Tylko się broniłaś.
32:14A co jej powiedziała pani przez telefon, zanim...
32:18Powiedziałam, że ma córkę, która ją kocha.
32:20Która jej nie zawiedzie.
32:22I że nie jest sama.
32:24Zawsze może się zwrócić do nas o pomoc.
32:28Okej.
32:36Dzień dobry.
32:37Dzień dobry.
32:38Podobna pacjentka odzyskała przytomność.
32:40Chcemy ją przesłuchać.
32:42Czy są jakieś zarzuty?
32:44Reprezentuję panią Wasiak.
32:46Na razie prowadzimy czynności wyjaśniające.
32:50Chcemy ustalić okoliczności zdarzenia.
32:52Rozumiem. Moja klientka przeszła ciężką operację.
32:55Więc dopiero co się wybudziła, to lekarz powinien stwierdzić,
32:59czy może z panem porozmawiać.
33:02Dobrze.
33:03Poprosimy go o informację.
33:05To ja pójdę z panami.
33:14Hej, mamo.
33:15Dariusz,
33:17jak się czujesz?
33:20Dobrze.
33:22Jak się czujesz?
33:24Dobrze.
33:27Jakaś powiedział, że dojdziesz do siebie.
33:29Lekarz powiedział, że dojdziesz do siebie
33:38Pozbierasz się
33:44Tak?
33:47Wszystko się ułoży
33:48Wszystko znowu zawalę
33:50Nieprawda
33:52Nieprawda, jesteś moją mamą
33:55Ja się nie potrafię nawet tobą zająć
34:04Byłoby ci lubię i beze mnie
34:07Lepiej?
34:15Naprawdę tak myślisz?
34:18Czy ty się chciałaś zabić?
34:25To trzeba było, wiesz?
34:28Wszystkim byłoby łatwiej bez ciebie
34:29Zostawiałabyśmy sami, jak zwykle
34:31Tylko tym razem na zawsze
34:33Ale to przecież dla ciebie żaden problem
34:34Daria
34:40Daria, poczekaj
34:42Nie, nie, nie, nie
34:46Nie to chciałam powiedzieć
34:47Nie tak, nie o to mi chodziło
34:48Po co ja tam w ogóle wchodziłam
34:50Ja tam w ogóle nawet nie powinnam była wchodzić
34:51Przecież ona już teraz nigdy nie będzie chciała ze mną rozmawiać
34:53Ale
34:54Oczywiście, że będzie chciała
34:57Jesteś najważniejszą osobą w jej życiu, nie rozumiesz?
35:02Hej
35:02Nie poddawaj się, dobrze?
35:09Chodź
35:10No już
35:12Oddychaj
35:15No, oddychaj
35:16No co?
35:23O, widzę, że projektujesz nam wnętrze?
35:30Gabi myśli, że gdybyśmy kupili taką szafę do nail baru
35:33To zrobiłoby się znacznie więcej miejsca
35:35Może nawet starczyłoby nam fotel
35:37Wiesz co, znalazłam taki bardzo fajny chod, pokażę ci
35:39Proszę, proszę, wiesz
35:40Pokaż tę szafę
35:41No taka
35:42Moglibyśmy zamówić taką do naszego nowego domu
35:45A ty co, już mi chcesz budować pełnowymiarową garderobę?
35:50Przecież będę musiał ją zapełnić nowymi ubraniami
35:52Tu zmieści się naprawdę dużo ładnych rzeczy
35:55No tylko trochę będę musiała jeszcze poczekać
35:58Przynajmniej ze trzy lata
35:59Właśnie może nie będziesz musiała czekać
36:01Jak to?
36:03Rozmawiałem dzisiaj ze Skalskiem
36:04Chcę, żeby wrócił
36:05I co ty na to?
36:11Jeśli tego chcesz
36:14To możemy poczekać
36:18Nie będziemy czekać
36:21Nie będziemy czekać
36:21Nie będziemy czekać
36:29Zostań jeszcze chwilę.
36:59Chciałbym omówić twoje perspektywy rozwoju.
37:02Już późno, panie prezesie.
37:05Artur.
37:07Kiedy jesteśmy sami, wystarczy Artur.
37:19Kto ci dał takie smakowite imię, Olivia?
37:29Pójdę wysłać maila.
37:36I?
37:42Przyjmuję przeprosiny.
37:44Świetnie.
37:51Wiedziałem, że podejmie pan właściwą decyzję.
37:53Zobaczmy.
37:54Zobaczmy.
37:58Zdjęcia i montaż
38:28Oli, chodź na sok.
38:30Nie chce mi się pić.
38:35Musi to przetrawić.
38:38Rozmawiałem z nim, jak fajnie jest mieć rodzeństwo.
38:41Kiedyś to nawet żałowałem, że nie mam brata.
38:43Może niepotrzebnie.
38:45To prawda.
38:46Ja z Kaśką mieliśmy tyle pomysłów, że głowa mała.
38:55Kacper.
38:56Kacper.
38:56Ja bardzo doceniam to wszystko, co dla nas robisz.
39:01Dla Oliwiera.
39:04Ale może będzie lepiej, jak już nie będziesz przychodzić.
39:09Czekaj.
39:09Nie rozumiem.
39:11Dlaczego?
39:12Bo nie chcę, żebyś myślał, że...
39:14że coś...
39:16że coś może między nami być.
39:20Nie, poczekaj.
39:21Porozmawiajmy.
39:22No wycieczka była fajna.
39:25Było miło.
39:28Nie, nie, nie.
39:29Nie pojadę z wami do twoich rodziców.
39:36Teresa.
39:37Teresa, nie chcę, żeby dzieci myślały, że mama i tata będą razem.
39:42Nie powinniśmy udawać szczęśliwej rodziny.
39:44Czasu nie cofniemy.
39:50Bo chcę być szczery.
39:53Wobec siebie.
39:55Ciebie i wobec dzieci.
39:58No tak, pewnie, że je wezmę na weekend.
40:01Tak się umawialiśmy przecież.
40:05No, cześć.
40:05Ja rozumiem, że ty możesz nie być na to gotowa, ale...
40:29ale ja poczekam.
40:31Spokojnie.
40:31W końcu zrozumiesz, że...
40:32że ja i...
40:33Kacper, ja nie chcę się z nikim wiązać.
40:35Już próbowałam.
40:38Nie wyszło.
40:39Ale próbowałaś z niewłaściwymi osobami.
40:42Ja jestem dobrym wyjściem.
40:44Jestem przekonana, że jeszcze znajdziesz kobietę,
40:47z którą będziesz chciał założyć rodzinę.
40:50Ale ja wiem, z kim chcę ją mieć, słyszysz?
40:53Ja już nie mogę dłużej czekać, żeby ci to powiedzieć.
40:55Ja...
40:55Ja się w tobie zakochałem.
41:05Ja cię bardzo lubię, ale to jest za mało.
41:19Dajmy sobie szansę.
41:20Rozumiesz?
41:26Musimy tylko rozwiązać parę problemów.
41:29Moi rodzice mogą nam pomóc.
41:30To zacznij lepiej od rozwiązania swoich problemów.
41:33A co to ma znaczyć?
41:35Nie wiem, nic.
41:37Tomasz!
41:38Zaczekaj!
41:38Cześć!
41:54Mam na imię Oskar.
41:55Moje zainteresowanie to podróże i komputery.
42:00No!
42:02Inga, ale ty się chyba pomyliłaś.
42:05Więc ja nie mogę.
42:08Muszę ci powiedzieć o czymś...
42:10Już wiem.
42:11Muzyka
42:41Muzyka
Be the first to comment
Add your comment

Recommended