- 2 days ago
Category
😹
FunTranscript
00:00KONIEC
00:30KONIEC
01:00KONIEC
01:30KONIEC
01:36KONIEC
01:42KONIEC
01:50KONIEC
01:54Mnie słowo matka źle się kojarzy.
02:04Z wieczną złością, a nawet nienawiścią.
02:15Usługiwałam jej odkąd pamiętam.
02:18W wieku sześciu lat nauczyłam się zmywać naczynia, niedługo później robić pranie.
02:24Nie miałyśmy pralki, nawet wody.
02:28Prałam rzeczy w strumieniu, uderzając o kamienie.
02:33Nie było proszku do prania.
02:38Serio?
02:41Czasem sąsiadka ze współczucia dawała garstkę proszku.
02:48Gdy coś było niedoprane, mama biła mnie bardziej niż zwykle.
02:54Zehra, daj sobie z nią spokój.
03:01A ty zwiększ ogień pod garnkiem, bo jedzenie będzie do niczego.
03:07I zrób pranie.
03:09Nie ma za co naprawić pralki.
03:10A twój ojciec?
03:17W więzieniu, odkąd pamiętam.
03:21Przez to mama zawsze się na nas wyżywała.
03:25Mamo, nie rób tego. Syli będzie przykro.
03:40Puść.
03:40Co tam syla?
03:41Kamienie będziemy jeść?
03:43Nie.
03:52Gdzie się szlajałaś?
03:56Miałaś nazbierać drewna.
03:58W domu zimno jak w psiarni, a ty co?
04:00Już wróciłam.
04:04Wjazda do kuchni.
04:08Za to babcia bardzo mnie kochała.
04:12Właściwie tylko ona.
04:13Jesteś osobą, której nie można nie kochać.
04:23Naprawdę?
04:29Bywało, że od pracy ręce mnie bolały.
04:33Babcia przygotowywała ziołową maść i robiła mi okłady.
04:37Czasami mama liła mnie tak mocno, że całe ręce miałam w sińcach.
04:52Co to za kobieta?
04:54I tamten mężczyzna.
04:55Gadaj.
04:56Do kogo tak się tuliłaś?
05:04Posłuchaj.
05:05Wszystkie kudły powyrywam.
05:06Słyszysz?
05:07Mamo, przestań.
05:11Milcz.
05:20Błagam, nie bij jej.
05:22Zatłukę.
05:26Babcia robiła mi okłady i całowała.
05:32A ja się zastanawiałam.
05:34Nad czym?
05:39Nad czym?
05:42Dlaczego mama mnie nie kocha?
05:46Myślałam, że nie jestem jej dziecem.
05:49Dlaczego?
05:49Jesteś pewna tego, co właśnie powiedziałaś?
06:06Dobrze słyszałam, kiedy o tym gadałem.
06:09Ale jak to?
06:12Ty i wuj pobiegliście za złodziejem.
06:16Nie znaleźliście go i postanowiliście wrócić.
06:18Ja zostałam, by odsapnąć.
06:21One tam się ukryły i wtedy usłyszałam.
06:23Co jeszcze?
06:28Nie widziały mnie i zaczęły się kłócić.
06:32Bachar krzyczała i wypytywała matkę, od kogo adoptowała syna.
06:36Mówisz, że adoptowała?
06:48Czyli nie jest jej biologiczną matką.
06:51Nie jest jej biologiczną matką.
07:21Mimo to, nie byłam na nią zła.
07:34Co się stało z babcią?
07:38Zmarła kilka lat temu.
07:42Potem Kuzei był jedynym człowiekiem, którego kochałam.
07:47On też mnie pokochał.
07:51To było piękne.
07:56Zapomniałam, że nie miałam matki i byłam samotna.
08:04Moje dziecko.
08:06Kochanie.
08:08Kuzei mnie kocha, a ja nie wiem, co o sobie myśleć.
08:12I dlaczego matka mnie nie kocha.
08:24Skarbie.
08:26Kogoś takiego jak ty nie można nie kochać.
08:29Skoro ona cię nie kocha, to nie jest człowiekiem.
08:38Przytul się, moja śliczna.
08:40Już zapomniałam słowa pani Nadzie.
09:00Nie chcę, by Kuzei się z nią poróżnił.
09:02Ty naprawdę masz złote serce.
09:11Dziecko, jak po tylu latach znajdę jej rodziców.
09:31Masz numer telefonu albo adres?
09:37Nie mam niczego.
09:40Błagam, zrób coś.
09:42Odszukaj jej rodziny.
09:44Może ją zabiorą, a wtedy Kuzei zostanie dla mnie.
09:47Co robić? Gdzie szukać?
09:56Nie wiem, ale spróbuj.
10:00Pragnę, by Kuzei należał do mnie.
10:03Nie zniosę myśli, że będą szczęśliwi.
10:05Bahaż! Bahaż!
10:17Skąd Ferraje ma to zdjęcie?
10:41Skąd Ferraje ma to zdjęcie?
10:47Ege, porozmawiajmy. Nie ma o czym.
10:51Jak to nie ma?
10:52Bo coś przede mną ukrywasz.
10:54Daj spokój. Niczego nie ukrywam.
10:57A to, że byłaś z Jokhanem?
10:59Czuję, że oboje coś ukrywacie.
11:02Przyznaję, tego nie powiedziałam.
11:04Ale tyle rzeczy mówiłam o Zeynep.
11:07Myślałaś, że będę się mścił?
11:14Nie do wiary.
11:16Zdradzałaś mnie z nim?
11:18Co ty wygadujesz?
11:24Więc co kombinowaliście?
11:26Dlaczego kręcił się przy tobie?
11:29Niczego nie kombinowaliśmy.
11:31Jokhan jest tylko moim kolegą.
11:38Kumplujecie się?
11:39Tak.
11:40Dawniej byliśmy razem.
11:42Teraz to tylko przyjaźń.
11:46Przyznaję, było miło, kiedy się mną zajmował,
11:49bo wcześniej czułam się bardzo skrzywdzona.
11:53Jak to?
11:56Miałam nadzieję, że ty będziesz blisko.
11:59Że będziesz piekł ze mną ciastka, tak jak z Zeynep.
12:02Nie chodzi o twoje życzenia, lecz o kłamstwa.
12:07Tak?
12:08Właśnie.
12:11Mam dość kłótni,
12:13twoich humorów
12:14i tego, że zawsze chcesz mieć rację.
12:18To koniec.
12:18Iki!
12:20Iki!
12:27Iki!
12:28Iki!
12:31Iki!
12:48Zasnęłam.
13:04Zasnęłam.
13:16Sen jest dobry.
13:26Czasem pozwala zapomnieć o różnych sprawach.
13:30Co z samotnością?
13:35Nie widziały mnie i zaczęły się kłócić.
13:39Bahar wypytywała matkę, od kogo adoptowała syna.
13:42Adoptowała?
13:43Nie jest jej biologiczną matką.
13:55Przytul się.
14:02Nie jesteś sama.
14:06Teraz jesteśmy rodziną.
14:07Gdy zakohiwałem się w tobie,
14:11nikogo o nic nie pytałem.
14:14Nadal nie będę pytał.
14:26Z Bożego nakazu
14:27i według słów proroka
14:29proszę cię o rękę.
14:31wyjdziesz za mnie?
14:40Momencik.
14:46Daj palec.
14:50Idealna.
14:50Zrobisz to samo?
14:55Gdzie są inni?
15:21Trzymaj.
15:27Trzymaj.
15:29Ege, coś się stało?
15:33Ege?
15:35Ege!
15:36O co chodzi?
15:37Nie mam pojęcia.
15:40Mamo, gdzie Ege?
15:42Co się dzieje?
15:42Nie teraz.
15:45Możesz to wyjaśnić?
15:46Niech Zeynep wyjaśni.
15:47Zmyśla najlepsze bajki,
15:49by tylko rozdzielić mnie z Ege'em.
15:52Zeynep?
15:56Melis, co się wydarzyło?
15:59Powiedziałam mu stroski o ciebie.
16:01Martwisz się o mnie, siostrzyczko?
16:03Zawsze w ten sam sposób
16:05pokłamujesz innych.
16:09Dziewczęta,
16:10uspokójcie się na chwilę.
16:12Dżihann,
16:13nie powinieneś jej ufać.
16:15Chcę zrujnować moje małżeństwo,
16:17więc z pewnego dnia
16:18zdejmie obrączkę
16:19i cię rzuci.
16:22Skąd bierzesz te bzdurne pomysły?
16:26Spokój.
16:28Ktoś może mi to wyjaśnić?
16:30Proszę.
16:32Zeynep powiedziała Egemu,
16:34że ja i Jokhan
16:34byliśmy kiedyś razem.
16:37Co?
16:38Ty i Jokhan?
16:41Dlaczego nic o tym nie wiedzieliśmy?
16:42To nie było na poważnie,
16:46ale siostrzyczka zrobiła z tego aferę.
16:57Ege, dokąd idziesz?
16:59Jeszcze pytasz?
17:01Jak najdalej od ciebie
17:03i twych kłamstw?
17:04Teraz stanowimy jedną rodzinę.
17:24Cieszę się, że cię mam.
17:38Nie możesz mnie zostawić.
17:40Nie bądź śmieszny.
17:44Melis ma rację.
17:45Uspokój się.
17:46Usiądźmy i pogadajmy.
17:47Ege, błagam,
17:51nie zostawiaj mnie.
17:52Nie zostawiam,
17:54bo nosisz pod sercem
17:55nasze dziecko,
17:57ale nie chcę cię więcej oglądać.
18:02Ege, proszę.
18:05Jestem wycieńczony.
18:07Dłużej nie zniosę
18:08tych zdur i kłamstw.
18:09Ege, co to ma znaczyć?
18:14Nie możesz.
18:16Ege, co to ma znaczyć?
18:18Nie możesz.
18:19Cieszysz się, że nas rozdzieliłaś.
18:21Weź go za rękę.
18:24Przestań końców.
18:27Mam po uszy twoich zagrywek,
18:28kłamstw, żałosnych tajemnic
18:30i oskarżeń.
18:32Dość tego.
18:36W tej sytuacji
18:37winna jesteś wyłącznie
18:39nie ty,
18:40ale obwiniasz innych.
18:46Dobrze.
18:47Uspokój się.
18:49Przepraszam.
19:09Gdzie to było?
19:11To było!
19:16Dzięki za oglądanie!
19:46Dzięki za oglądanie!
20:16Sela to jej córka?
20:22Uspokójcie się!
20:26Ege, rozumiem cię, lecz Melis jest w ciąży i jej hormony buzują.
20:31Wiemy, jaka jest.
20:34Gdy nie dostaje tego, czego chce, zmienia się w potwora.
20:37Ege, bardzo prosimy.
20:42A ja proszę, dajcie mi spokój.
20:44Ege, błagam, nie odchodź.
20:49Jeśli nie wyjdę, zacznę mówić przykre rzeczy.
20:59Mamo, co się dzieje?
21:03Zawsze to samo, gdy coś nie idzie po twojej myśli.
21:06Daj spokój.
21:08Idź już.
21:09My się nią zajmiemy.
21:16Będzie dobrze, spokojnie.
21:17Wstań powoli.
21:20Jelan, woda.
21:24To skurcz?
21:38Bardzo boli.
21:41Oddychaj głęboko.
21:43Może jechać do szpitala.
21:51Powinnaś wyjść.
21:53Jak mogłaś coś takiego powiedzieć jej mężowi?
21:57Co chcesz na tym zyskać?
21:58Myśleliśmy, że Jokhan ją porwał.
22:03Tylko dlatego o tym powiedziałem.
22:09Trzeba było gadać z jej ojcem, nie z mężem.
22:12Ze mną.
22:13Przykro mi.
22:18Naprawdę tego nie rozumiem.
22:20Jak można mówić mężowi takie rzeczy?
22:25Melis powinna powiedzieć i to dawno temu.
22:28To ona ponosi winę, nie Zajnep.
22:31Cię lepiej milcz.
22:33Nie odzywaj się.
22:58Oddychaj głęboko.
23:09Jak się czujesz?
23:11Ege błaga mnie, zostawiaj mnie.
23:13Spokojnie, jestem obok.
23:14Zajnep, powinnaś wyjść.
23:25Twoja obecność źle wpływa na Melis.
23:30Jeśli dziecko przez to ucierpi,
23:35oby nic takiego się nie stało.
23:37Spokojnie, już dobrze.
23:42Jeśli dziecku coś się stanie,
24:07nigdy sobie nie wybaczę.
24:08Ege, nie odchodź.
24:24Błagam cię.
24:25Dobrze, jestem tutaj.
24:27Braci.
24:27Banda, mala Melis.
24:30Melis...
24:57Nie chciałem Cię budzić.
25:16Kocham Cię.
25:27Chcesz czegoś?
25:37Tak.
25:38By Syla była szczęśliwa.
25:41By miała matkę i rodzinę.
25:44Nie chcę, żeby cierpiała, by ktokolwiek ją poniżał.
25:49Czy gdyby miała rodziców, moja matka by to zrobiła?
25:53Jak było z Bachar?
25:57Pragnę, by Syla miała szczęśliwą rodzinę.
26:03Nic więcej.
26:05Może tak będzie, nie rozumiem.
26:07Podsłuchałam Javidan i Bachar.
26:12Javidan nie jest matką Syli.
26:16Co?
26:17Nie znam szczegółów, ale ona ją adoptowała.
26:27Cię.
26:34Cię.
26:35Nie mam.
26:36Chocению pańca.
26:47Ch fools.
26:49Chbble brzydKIres
26:52Cicho, powiedz, że pojechałem do pracy.
27:02Jedziesz do Bachar?
27:04Może cię widziały i postanowiły nabrać.
27:07Co by to dało?
27:09Są zdolne do wszystkiego.
27:12Zawsze coś kniują.
27:14Muszę sprawdzić, czy Syla jest jej córką.
27:18Syla i matka nie mogą o tym wiedzieć.
27:21Dobrze.
27:21Bądźmy w kontakcie.
27:25Idę.
27:26Co się dzieje?
27:51A jak ci się wydaje?
27:55Znowu straszysz mnie i dziecko?
27:57Czy ono naprawdę jest nasze?
27:59Co to ma znaczyć?
28:01Gadałem z Jokhanem, wszystko mi powiedział.
28:04Uwierzyłeś mu?
28:07Twierdzi, że dziecko jest jego i że ty o tym wiesz.
28:12Błagam, wysłuchaj mnie.
28:13Odsuń się.
28:15Dość tych gierek.
28:17Jedziesz do Zeynep?
28:19Zostawiasz mnie dla nim?
28:21Tak, bo mam dość twoich zagrywek.
28:24Duszę się od twoich kłamstw.
28:26Nie możesz.
28:26Błagam cię, zostań ze mną.
28:28Bierze prysznic.
28:42Musimy pogadać o twojej żonie.
28:58Skasować.
28:58Skasować.
28:59Jokhan oszalał kompletnie.
29:24Boże, co Ferraje może mieć z tym wspólnego?
29:29A może Syla jest jej córką?
29:59Mamo, otwórz.
30:05Już idę.
30:06Kto to?
30:26Znów chcesz robić problemy?
30:28Skądże?
30:30Jakie problemy?
30:30Chciałem spytać, co u was?
30:35Zrobiłem zakupy.
30:39Obóżcie mi z nimi.
30:42Mogę wejść?
30:44Bójrz.
30:46To wam się spodoba.
30:48Junkus?
30:56Tak?
30:58Gdzie Kuzej?
30:59Wyszedł wcześniej, do Bahar.
31:01Dlaczego?
31:01Wczoraj nie chciałam robić zamieszania, ale do auta włamały się Bahar i Javidan.
31:11Co?
31:12Tak.
31:13Dowiem się, co one znów kombinują.
31:19Nagranie?
31:20Jakie nagranie?
31:21Na którym widać, jak Bahar popchnęła Hylię.
31:27Coś podobnego.
31:29Nie mówiłam Kuzejowi, bojąc się jego reakcji.
31:32Pokazałam Bahar i zmusiłam do wycofania skargi.
31:37I wycofała.
31:39Teraz rozumiem.
31:41Po co do niej pojechał?
31:43On o tym nie wie.
31:45Ale wie o czymś innym.
31:51Javidan i Syla.
32:00Wejdź i postaw.
32:04Kochana, gdzie byłaś?
32:07Kupiłyśmy mąkę i jajka. Wszystko, co potrzebne.
32:13Mamy mąkę.
32:15Tyle by nie wystarczyło.
32:19Panna młoda zagniecie ciasto na chleb.
32:22Przed ślubem pan młody musi spróbować sprawdzić, czy ona ma talent i cierpliwość.
32:28Ferraje też tak uważasz?
32:32Fakt.
32:33Coś takiego miało miejsce.
32:35Kochana, lepiej już zacznij.
32:45Przyszedłem się umyć.
33:00Spałeś w salonie?
33:02To był straszny cios.
33:07Naprawdę chciałem odejść, lecz gdy zaczęłaś cierpieć, ma szację.
33:12Juk Han był moim chłopakiem, ale i przyjacielem rodziny.
33:16Co z tego?
33:18Jak mogłaś coś takiego trzymać w tajemniu?
33:21A jak sądzisz?
33:33Bałam się.
33:35Rozumiesz?
33:36Zawsze szukasz pretekstu, by odejść, a to mógłby być kolejne.
33:46I nie myliłam się.
33:49Już chciałeś odejść, ale zatrzymała cię nasza córka.
33:55Powiedziała, byś się opamiętał.
33:58Niektóre rany długo się goją.
34:08Twoja dużo dłużej niż innych.
34:14Co masz na myśli?
34:17Miesiącami patrzyłam na ranę,
34:19pozostawioną przez Zeynę.
34:22Rozdłubujesz ją każdego dnia.
34:25Zajesz sobie sprawę, że codziennie to robisz, patrząc na mnie?
34:28I nie pozwalasz sobie pomóc.
34:34A potem pytasz, dlaczego nie powiedziałam o Jokhanie.
34:41Jak myślisz?
34:58Wasze ulubione.
35:03Pistacjowa i truskawkowa.
35:06Wiem, że gorzką też lubisz.
35:07Bachar, lubisz to wszystko, więc weź.
35:20Właśnie.
35:22Ale to nie koniec.
35:24Są też soki bez szkodliwych dodatków.
35:26Z ananasów i granatów.
35:29Możesz spokojnie pić.
35:31Ale o co chodzi?
35:32Jak to?
35:35Nie rozumiem.
35:37Dlaczego to przyniosłeś i jesteś taki miły?
35:41Nie oczekując niczego, wycofałaś skargę, więc chciałem się odwdzięczyć.
35:47Dlatego kupiłem te rzeczy.
35:49My nic nie zrobiłyśmy.
35:56Wszystko ty sam.
35:59Nieważne.
36:00Było minęło.
36:02Nie psujmy nastroju.
36:05Może napijemy się gorącej herbaty.
36:08Ale najpierw umyję ręce.
36:11Gdzie?
36:12Tam jest łazienka.
36:13Dobrze.
36:17Zaraz wrócę.
36:43Dżawidan, sprawdzę, czy jesteś matką Sylii, czy może tylko ją udawałaś.
36:55Dżawidan, sprawdzę, czy jesteś matką Sylii, czy może tylko ją udawałaś.
37:10Dżawidan.
37:11To najdroższy ser.
37:15Włożę do pieca, roztopię i zjem z chlebem.
37:20Gdy kuzej wyjdzie, zaprosimy Sykry.
37:26Przestań.
37:27Nie drażnij mnie.
37:28On w życiu nie widział drogiego sera.
37:33Zawzięłaś się na niego?
37:35To nasza wielka szansa.
37:38Jaka szansa?
37:39Gdzie są pieniądze, które zainwestowałaś?
37:43Biorę odsetki.
37:45Ale nie twoja sprawa.
37:48Zamiast czepiać się Sykry, spróbuj się domyślić, co Kuzei chce osiągnąć dzięki tym drogim prezentom.
37:57Masz rację.
37:58Jest taki miły, bo pewnie coś knuje.
38:01Nadzie, co cię naszło?
38:30Jak ona zagniecie taką ilość ciasta?
38:35Potrafi wyjść za Kuzei, a to i zagniecie ciasto, prawda?
38:41Tak.
38:42Kochana, wiem, że taka jest tradycja.
38:46Mnie też zmusiłaś, ale dałaś odrobinę mąki i wody.
38:51Symbolicznie.
38:52Wtedy szybko to ogarnęłam, pamiętasz?
38:55Ty byłaś wykształcona i miałaś zamożnych rodziców.
38:58Mieszkaliście w pięknej willi.
39:01Nie wypadało, byś robiła coś więcej.
39:03A teraz wypada?
39:09Cóż, ty jesteś taka, a syla siaka.
39:14Tylko nie zaczynaj.
39:18W porządku.
39:21Spokojnie.
39:22Poza tym lubię wyrabiać ciasto.
39:29Słyszałaś?
39:32Lubi, więc dosypię mąki.
39:38Raczej sobie nie poradzisz.
39:40Jeszcze to.
39:51Skoro tak to lubisz,
39:53na pewno dasz radę.
39:55Do roboty.
40:06Po co Kuzaj pojechał do Baharu?
40:10Właśnie.
40:12Gdy ich szukaliśmy,
40:13podsłuchałam ich rozmowę.
40:15Javidan nie jest matką Sylii.
40:19Tak.
40:20Kuzaj chce zdobyć jej włosy
40:22i dać do zbadania DNA.
40:28Rozumiem.
40:31Jednego nie łapię.
40:33Wlazły do auta,
40:34a nie zabrały nagrania, ani niczego.
40:36Wszystko było na miejscu?
40:41Tak.
40:42Też tego nie łapię.
40:44Wobec tego,
40:45o co może im chodzić?
40:48Nie mam pojęcia.
40:51A co z tym zdjęciem?
40:53Nie ja?
41:10A co z tym zdjęci?
41:14DZIĘKI ZA OBSERWACIE
41:44DZIĘKI ZA OBSERWACIE
42:14Co z zalanym laptopem i twoją prezentacją?
42:20Na szczęście Ege naprawił.
42:23Ege?
42:25Właśnie. Tak czy inaczej udało mu się go otworzyć i teraz już działa.
42:31DZIĘKI ZA OBSERWACIE
42:39Nie ja i DZIĘKI ZA OBSERWACIE
42:41Nadal bylibyście parą.
42:43Co to ma do rzeczy?
42:45Szukasz okazji do spotkań.
42:47Skoro boisz się go stracić, rób to co najbardziej ceni. Mów prawdę.
42:55Albo go stracisz.
42:57Zwłaszcza po tej aferze z Yukhanem.
43:01Zapomnij o Yukhanie, nie okłamuj Egego i staraj się go zadowolić.
43:07DZIĘKI ZA OBSERWACIE
43:09DZIĘKI ZA OBSERWACIE
43:15DZIĘKI ZA OBSERWACIE
43:17Na razie, siostro.
43:23A, siostro.
43:28Denerwuje mnie.
43:31Woda z cytryną i cynamonem.
43:34Dzięki.
43:35Przy okazji, jak Han dzwonił na domowy.
43:41Wiesz dlaczego?
43:42Nie, ale nie dodzwonił się do ciebie.
43:45Myślę jednak, że ma już dość.
43:50Tego brakowało.
43:55Proszę.
43:57O wilku mowa.
44:03Słucham.
44:05Powiedziała się Gemu o dziecku?
44:07Dlaczego miałam powiedzieć?
44:09Nie gadaj bzdur.
44:10Tylko nie mów, że nie ostrzegałem.
44:15Opracowanie Telewizja Polska
44:25Tekst Władysław Wojciechowski
44:27Czytał Paweł Straszewski
44:29Czytał für o boonie.
44:31Rocco.
44:33Też jest kolejna.
44:34Nikнуть.
44:35Zat听.
44:36Students say to ja byłem.
44:38I to zrobił labeling.
44:39Nie stirzy.
44:40Dzięki za oglądanie!
45:10Dzięki za oglądanie!